Bo liczą się indywidualne potrzeby. Jak inwestować, żeby zabezpieczyć siebie i bliskich?

Oszczędzanie i inwestowanie to sport długodystansowy. Tutaj warto przygotować się na maraton a nie sprint. Wiele zależy też od tego, jakie ryzyko jesteśmy w stanie zaakceptować. To szczególnie istotne dziś, gdy wysoka inflacja pożera oszczędności, a - pomimo rosnących stóp procentowych - oprocentowanie lokat nadal nie zachęca. Po pierwsze - liczą się indywidualne potrzeby każdego inwestora. Po drugie - warto poznać kilka podstawowych zasad. Oto one.

Najwyższa od ponad 20 lat inflacja, rosnące stopy procentowe, a więc koszty kredytów, do tego dynamiczna sytuacja związana z wojną w Ukrainie – to wszystko sprawia, że dziś trudno myśleć o oszczędnościach i inwestycjach. Polacy czują niepewność w portfelach. Według danych CBOS zdecydowana większość ogranicza wydatki na codzienne zakupy, starając się kupować mniej bądź też szukając tańszych produktów (75 proc.).[1] Polacy często rezygnują z większych wydatków lub odkładają je na potem, a oszczędności - jeśli już są - idą na bieżące wydatki. Tylko 9 proc. badanych przez CBOS dysponujących jakąś odłożoną kwotą szuka sposobów na jej zainwestowanie, aby nie straciła na wartości.  

Dane jeszcze sprzed jesiennych i późniejszych podwyżek stóp procentowych pokazywały, że prawie połowa Polaków nie posiada żadnych oszczędności, a pozostali odłożyli średnio nie więcej niż 30 tysięcy złotych. Z kolei aż 61 proc. ankietowanych przyznawało, że nigdy nie miało doświadczeń z inwestowaniem.[2] Można założyć, że wysoka inflacja i wzrost poziomu stóp nie przyczynił się do poprawy tej sytuacji. To, że maleje grupa gospodarstw domowych, która jest w stanie zgromadzić oszczędności, potwierdzają także dane z najnowszego badania consumer finance ZPF i IRG SGH. Udaje się to nieco ponad 40 proc. Polakom, to aż o 16 punktów procentowych mniej niż w ubiegłym roku.[3] 

Skoro więc oszczędności są skromne, tym bardziej warto spokojnie, z rozwagą i wiedzą podejść do ich pomnażania.  

Mierz siły na zamiary 

Na początku warto pamiętać, że każde inwestowanie wiąże się z mniejszym lub większym ryzykiem. Na rynku dostępnych jest wiele typów inwestycji – mniej lub bardziej ryzykownych – dających szansę na mniejsze lub większy zyski. Warto wybrać takie, które najlepiej pasują do naszego poziomu akceptacji ryzyka i horyzontu czasowego, jaki sobie założyliśmy, oraz potrzeb, które mamy. Portfel inwestycyjny budujemy bowiem świadomie. 

Nie warto bać się korzystać z pomocy profesjonalistów z bogatym doświadczeniem, warto jednak zawsze dobrze się zastanowić przed podjęciem decyzji o inwestycji, także w produkty, które są zarządzane przez specjalistów. Chodzi na przykład o fundusze inwestycyjne, ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe czy programy długoterminowego oszczędzania. Każde ma swoją specyfikę, a rola inwestora sprowadza się zazwyczaj do zakupu jednostek uczestnictwa w takich funduszach czy planach oszczędnościowych. To, w jakie aktywa (akcje, obligacje, inne aktywa) i w jakich proporcjach są inwestowane nasze środki, należy do obowiązków specjalistów zarządzających tymi produktami.  

D jak dywersyfikacja 

Złota zasada mówi: nie stawiaj wszystkiego na jedną kartę. Dlaczego? Bo jedna nieudana inwestycja może zdemolować cały portfel. Dlatego też radzi się umieszczać w portfelu inwestycyjnym kilka różnych aktywów, a nie skupiać się na jednym, dwóch. Dywersyfikacja ogranicza ryzyko - daje szansę, że straty na jednej inwestycji zostaną zniwelowane lub przynajmniej złagodzone przez zyski z innych. Jak dywersyfikować? Przede wszystkim pod kątem ryzyka, komponując portfel z instrumentów o mniejszym stopniu ryzyka jak np. obligacje skarbowe, fundusze dłużne, depozyty bankowe; ale też być może (w zależności od preferencji) pośrednim lub dużym stopniu ryzyka (akcje, obligacje korporacyjne czy fundusze akcyjne).  

Nie spiesz się i bądź świadomy 

Mówi się, że czas to pieniądz, ale w przypadku inwestowania powinien to być czas odpowiedni. Każda inwestycja ma swój optymalny czas trwania, lepsze i gorsze momenty, liczy się to, ile zysku da na koniec. Kluczowa jest jednak cierpliwość i trzymanie się planu. Nerwowe i pospieszne decyzje mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Jeśli inwestycja jest przemyślana np. na 10 czy więcej lat, jej ocenianie po wynikach z jednego, konkretnego roku nie ma większego sensu.   

Poszerzaj swoją wiedzę o inwestowaniu i oszczędzaniu, nawet, gdy korzystasz z pomocy fachowców. Co to są akcje, lokaty / depozyty bankowe, fundusze inwestycyjne, jak działa giełda, czym grozi inflacja, jak inwestować w obligacje, choćby te skarbowe, co to jest oprocentowanie, stopy procentowe i RRSO. Warto zacząć od podstaw, od alfabetu inwestora, by potem łatwiej przejść na wyższy poziom.  

Obserwuj i wyciągaj wnioski 

Nawykiem inwestora powinna być obserwacja bieżących trendów na rynku. O ile w przypadku bardziej skomplikowanych i ryzykownych instrumentów inwestycyjnych pomocą służą nam zazwyczaj profesjonaliści, o tyle przy prostszych inwestycjach zmiany możemy z powodzeniem analizować sami. Najprostszy przykład - zmiana stóp procentowych i wynikające z nich zmiany oprocentowania lokat bankowych. Ostatnie dane pokazują, że po serii podwyżek stóp, Polacy nieśmiało wracają do lokat bankowych. Nie jest to jeszcze masowe, bo banki nie spieszą się z aktualizacją oprocentowania lokat w górę, a rekordowa inflacja zmniejsza prognozowany zysk, ale świadomy inwestor powinien obserwować trendy i wyciągać z nich wnioski. Na końcu zawsze czeka bowiem decyzja, w co zainwestować. 

_________

[1] https://www.cbos.pl/PL/publikacje/news/newsletter_ver3.php?news_r=2021&news_nr=38 

[2] https://next.gazeta.pl/next/7,151003,27494060,polacy-zyja-od-pierwszego-do-pierwszego-blisko-polowa-z-nas.html 

[3] https://zpf.pl/coraz-miej-polakow-jest-w-stanie-oszczedzac-rosnie-tez-liczba-zadluzonych-gospodarstw-domowych-glowna-przyczyna-inflacja/ 

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.