Jak przygotować idealne święta w domu? Odrzuć pośpiech, zaplanuj wszystko z wyprzedzeniem i pamiętaj - święta to przede wszystkim czas z rodziną

Nie lubimy stresu. Już sama myśl o nim wywołuje w nas... stres. Zbliżający się czas świąt to dobry moment, aby przypomnieć sobie, że przysłowiowe "idealne święta" wcale nie muszą być idealne. Wystarczy, że będą takie, jak lubisz. Dlaczego?

Nie musiałaś czytać Małgorzaty Musierowicz i jej "Noelki", żeby opowiedzieć bardzo podobną historię. Kilka zdań, które w punkt opisywać mogą zarówno powód świątecznego stresu, jak i sens świąt w ogóle.

Zacytujmy: "Zreasumujmy. Barszcz jest. Uszka są. Kutia jest. Kapusta z grzybami jest. Karpia wyjęłaś? Pod panią Borejko ugięły się nogi. - Nie! - jęknęła. - Ale ja wyjąłem - rzekł roztargnionym tonem ojciec Borejko, nie odrywając wzroku od książki. - Zważ, Milu, na ile nieoczekiwanych sposobów przejawia się moja miłość".

No właśnie. Pośpiech, pełna lista spraw do załatwienia, tempo, wreszcie stres, żeby wszystko się udało, a na końcu wspólny czas z najbliższymi, na którym tak nam zależało i za którym tęskniliśmy cały mijający rok. To – w dużym skrócie – święta w wyobrażeniu wielu z nas. Co zrobić, żeby z tego wszystkiego najważniejszy stał się wspólny czas z najbliższymi? Oto kilka propozycji.

1. Zaplanuj wcześniej, ale z głową, i mierz siły na zamiary

Można powiedzieć – trywialne. W końcu co to za filozofia zaplanować zakupy, gotowanie, sprzątanie i inne przygotowania. Zdaniem psychologów m.in. właśnie te czynności przyprawiają nas o największy stres. Wszystko przez to, że poświęcamy im najwięcej czasu i mamy zbyt duże oczekiwania co do efektu takich działań. To nie jest nowe zjawisko. Już ponad 50 lat temu dwaj psychiatrzy amerykańscy, Thomas H. Holmes i Richard H. Rahe, w piśmie „Journal of Psychosomatic Research" opublikowali listę 43 najbardziej stresujących wydarzeń życiowych. Boże Narodzenie znalazło się na 42. miejscu. I choć to tylko przykład, który wcale nie musi potwierdzać reguły, coś z tymi wybujałymi oczekiwaniami jest na rzeczy.

- Kiedy zdecydowaliśmy z mężem, że pierwszą naszą Wigilię po ślubie przygotujemy u nas w domu i zaprosimy rodziców, pierwsze co przyszło mi do głowy to pytanie – czy damy radę, czy wszystko ogarniemy, czy rodzicom się spodoba. Przecież zawsze chcieliśmy przygotować takie rodzinne święta - wspomina Marta. I zaraz dodaje: - Wszystko na szczęście się udało, ale po czasie uświadomiłam sobie, że z wielu rzeczy można było zrezygnować, a na innych skupić się bardziej. Jedyne co teraz, po latach, pamiętamy, to wspólne chwile z najbliższymi. Nikt nie mówi o suto zastawionym stole, wspaniałych prezentach, liczy się wspólnie spędzony czas.

fot. shutterstockfot. shutterstock fot. shutterstock

Dlatego aby mieć tego czasu jak najwięcej, zaplanuj świąteczne przygotowania już teraz, nie zostawiaj ich na ostatnią chwilę. Spokojnie, masz jeszcze ponad dwa tygodnie.

Na początku po prostu podzielcie obowiązki między członków rodziny. Niech każdy zajmie się tym, co robi najlepiej. Wspólne przygotowania to przecież świetny czas spędzony razem. Ułóżcie świąteczne menu, zaczynając od ustalenia preferencji żywieniowych osób spędzających z wami ten wyjątkowy okres. Wstępne rozpisanie rodzajów potraw ułatwi wam sporządzenie listy zakupów. Jest też bardzo prawdopodobne, że wśród świątecznych dań znajdą się takie, których przyrządzenie uda się usprawnić z pomocą gotowych produktów dostępnych w sklepach. Oceń, które dania możecie przygotować wcześniej. Jest wiele, które nie stracą na smaku, jeśli zostaną przygotowane kilka dni przed ich podaniem. Możesz też umówić się ze swoimi gośćmi na świąteczny barter – niech przyniosą część potraw ze sobą.

Podziel zakupy na etapy, to, co możesz, kup przez internet. Nie miej do siebie pretensji, jeśli część potraw zamówisz w restauracji, to nic złego. Z prezentami też nie warto przesadzać. Dobrym pomysłem może być losowanie, które znają już przedszkolaki. Każdy losuje jedną osobę, której sprawi prezent. Zaproponuj to swoim bliskim, może pozytywnie ich zaskoczysz? Wreszcie selekcja - niech na twojej liście spraw "do załatwienia" znajdą się tylko te najważniejsze.  

2. Szukaj rzeczy, które łączą

W świątecznym zamieszaniu czasu zawsze jest za mało. Dlaczego jedynym sensownym sposobem, aby go nie marnować jest robienie jak największej liczby rzeczy wspólnie z bliskimi? Celebruj wspólne czynności, jak ubieranie choinki czy gotowanie. Czas jest tu kluczowym czynnikiem. Jeśli zostawimy takie przygotowania na ostatnią chwilę i będziemy robić je w pośpiechu, raczej nie pomoże nam się to zrelaksować. Nie mówiąc już o czerpaniu pozytywnej energii z bycia razem. Relaksem mogą stać się nawet nużące przedświąteczne czynności, takie jak rozplątywanie kłębowiska lampek choinkowych lub polerowanie srebrnych sztućców.   

Ciesz się czasem przy wspólnym stole. Warto wcześniej pomyśleć, jak dodatkowo uprzyjemnić wieczerzę. Można zaryzykować stwierdzenie, że chyba jednym z najmilszych tematów świątecznych rozmów są wspomnienia z przeszłości, zwłaszcza jeśli wśród gości są postacie w rodzaju stryja podróżnika albo babci, która kocha opowiadać o szalonej młodości. Wspomnienia zupełnie zwyczajne i proste bywają najbardziej wzruszające. Pozwalają nam również poznać bliskich głębiej, a wręcz dowiedzieć się o nich czegoś zupełnie niespodziewanego. Czasem do snucia takich gawęd potrzebny jest impuls. Jeśli więc chcesz pokierować rozmowę przy stole na takie tory, przyda się mieć pod ręką np. album pełen starych zdjęć lub jakieś rodzinne pamiątki.

fot. shutterstockfot. shutterstock fot. shutterstock

Jeśli ty i twoi goście lubicie gry towarzyskie, możesz urządzić losowanie kart z pytaniami w rodzaju "które Święta wspominasz jako najpiękniejsze?", "jak wyglądał twój pierwszy dzień szkoły?", "kto był twoją pierwszą miłością?". Nie zdziw się tylko, jeśli rozmowy przeciągną się do późnych godzin nocnych. Nie najgorszym wyjściem jest też wspólne śpiewanie świątecznych piosenek. Każdy zna ich co najmniej kilka.

Ważne - nie musi być idealnie i jak z obrazka lub serialu. Wszystkich nie zadowolisz.

3. Daj sobie czas tylko dla siebie

Po spotkaniach z bliskimi nie zapomnij o czasie tylko dla siebie. Domowe spa, może z pachnącymi kosmetykami, które chwilę wcześniej przyniósł Mikołaj? Książka, którą właśnie dostałaś w prezencie? A może ulubiony film? Może być ten, który już znasz na pamięć.

I najważniejsze - żadnych wyrzutów sumienia, że coś poszło nie tak, czegoś zabrakło, miało być inaczej. Za rok będą kolejne święta.