Świat podcina skrzydła zapylaczom. Możesz im pomóc i zaadoptować pszczołę, trzmiela i motyla

Trzmiel leśny, pszczolinka, lepiarka, osadnik wielkooki - to owady zapylające, które na skutek działalności człowieka coraz częściej giną, tracą siedliska, chorują. A to właśnie dzięki ich ciężkiej pracy sklepowe półki pełne są towarów, bez których nie wyobrażamy sobie życia. W Polsce po raz dziewiąty ruszyła akcja, do której każdy może się włączyć i pomóc chronić naszych skrzydlatych sprzymierzeńców. Okazja, by do niej dołączyć niebawem minie, warto się więc pospieszyć.

Sklepowe półki wciąż pełne są towarów, sprzedawcy dwoją się i troją, byśmy wybrali właśnie ich sklep, ofertę czy produkty. Świat, w którym artykuły spożywcze są na wyciągnięcie ręki, jest jednak zagrożony. W niedalekiej przyszłości wiele produktów, które są dla nas zupełnie powszechne, może zniknąć ze sklepów, albo naprawdę podrożeć. Wszystko przez kryzysy: różnorodności biologicznej i klimatyczny, które w sposób szczególny są tragiczne dla owadów zapylających. Jak można im pomóc? Na przykład adoptując pszczołę!

Świat, który znamy, jest zagrożony. Pomóż zapylaczom, a one pomogą tobie

Wszystko przez "wojnę", jaką nasz świat wypowiedział jednym z naszych największych sprzymierzeńców - zapylaczom. Owady zapylające, jak alarmują naukowcy, wymierają w zastraszającym tempie. Ofiarami tego procederu nie będzie jednak sama przyroda, ale również człowiek. Oraz jego przyzwyczajenia.

Owadom zapylającym można na szczęście pomóc i nie jest to wcale takie trudne. Jednym z istotnych działań, które realnie poprawia ich kondycję, jest akcja Adoptuj Pszczołę. W tym roku Greenpeace organizuje ją w Polsce po raz dziewiąty. Przyłączyć się może każdy - wystarczy wejść na stronę adoptujpszczole.pl i zaadaptować pszczołę nim akcja dobiegnie końca.

Dlaczego warto dołączyć do działań, które pomagają chronić pożyteczne owady? Bo gatunki roślin, które zapylają pszczoły i inne zapylacze to 75 proc. wszystkich roślin w ekosystemach lądowych. Plony, które uzyskujemy dzięki owadom zapylającym, stanowią 1/3 globalnej produkcji rolniczej.

Wkładając do sklepowego koszyka produkty - nie tylko warzywa i owoce - zazwyczaj nie zdajemy sobie sprawy, że trafiły do nas dzięki ciężkiej pracy pszczół (nie tylko miodnych, ale i samotnic), trzmieli, motyli, ciem, muchówek a nawet niektórych chrząszczy.

Organizatorzy tegorocznej edycji Adoptuj Pszczołę szczególną uwagę przywiązują w tym roku do zapylaczy leśnych. To m.in. trzmiel leśny, trzmiel gajowy, trzmiel rudy, a także gatunki pszczół - pszczolinka czy lepiarka. W lasach ciężką pracę zapylaczy wykonują też morsznica pszczołowata, gnojka wytrwała, a także motyle - osadnik wielkooki czy pokłonnik kamilla. Tymczasem i tam dosięgają je śmiertelne opryski środkami chemicznymi. 

Tak ludzkość podcina skrzydła zapylaczom

Warto też uświadomić sobie, jakie działania szkodzą owadom zapylającym. Ekspansja człowieka sprawia, że tracą one swoje siedliska. Zarówno intensywna urbanizacja, jak i niezrównoważone rolnictwo pozbawiają owady naturalnego miejsca do życia.

Przez zmiany w środowisku, które wywołuje człowiek, pszczoły częściej też chorują. Zapylaczom zagrażają choroby, pasożyty, a także gatunki inwazyjne, które przejmują ich siedliska.

Wielką szkodę zapylaczom wyrządzają też zmiany klimatyczne. Cykl życia roślin, od którego zależy życie wielu owadów, jest dzisiaj zaburzony Do tego dochodzą anomalie pogodowa, susze czy nadmierne opady, które czynią ich życie jeszcze trudniejszym - to jest dodane przez panię korektorkę i tu nic nie musimy zmieniać. Owady zabijane są również przez chemię. Wzrasta liczba oprysków, ilość zużywanych pestycydów. Zarówno w rolnictwie, jak i leśnictwie wciąż używa się substancji, które zgodnie z wiedzą naukową są dla zapylaczy jednoznacznie toksyczne - to insektycydy z grupy neonikotynoidów (acetamipryd), herbicydy (glifosat, roundup),

- Niestety, w odniesieniu do dzikich zapylaczy brak dokładnych badań dotyczących wpływu środków chemicznych. To musi się zmienić! Dlatego będziemy nie tylko działać na rzecz zaprzestania szkodliwych oprysków w lasach, ale wraz z naukowcami sprawdzimy, jak sytuacja leśnych zapylaczy wygląda w Polsce. Przeanalizujemy dotychczasowy stan wiedzy, określimy braki i wskażemy, co jest potrzebne, by i dzikie zapylacze były odpowiednio chronione. Pozbawione szkodliwej chemii środowisko leśne to szansa na ich przetrwanie i poprawę zdrowotności - wyjaśnia  Magdalena Figura z Greenpeace.

Adoptuj pszczołęAdoptuj pszczołę Shutterstock/Kateryna Ovcharenko Shutterstock/Kateryna Ovcharenko

Jak pomóc zapylaczom?

Rozwiązanie problemu owadów zapylających wymaga działań na wielu płaszczyznach. Narodowa Strategia Ochrony Owadów Zapylających zakłada, że zostaną objęte skuteczną ochroną prawną, która wymusi m.in. egzekwowanie istniejących przepisów, tych dotyczących pestycydów. Warto też wspierać tworzenie nowych przestrzeni, z których zapylacze będą mogły korzystać.

Wymierna pomoc może też polegać na wzięciu udziału w akcji Adoptuj Pszczołę. Akcja, dzięki której możemy razem chronić owady od roku 2013, w tej edycji kładzie nacisk na zapewnienie odpowiednich warunków leśnych zapylaczom.

- W dobie trwania kryzysu klimatycznego i ekologicznego to właśnie owady są grupą zwierząt, które najszybciej znikają z naszej planety. A brak owadów, to zupełnie inna rzeczywistość, w jakiej przyszłoby nam żyć. Potrzebujemy działań na wielu poziomach, by ten scenariusz się nie ziścił. Potrzebujemy ekologicznego rolnictwa, prawdziwych lasów bez pestycydów, odbudowania zniszczonych siedlisk, a przede wszystkim zrozumienia, że bez owadów zapylających świat się zmieni nie do poznania. I to nie będzie miła zmiana - mówi Magdalena Figura z Greenpeace o najnowszej edycji akcji Adoptuj Pszczołę.

Dotychczasowe edycje akcji pozwoliły znacząco poprawić los owadów. Zbudowano dla nich aż 100 hoteli, udało się też odbudować populację pszczół w Pszczynie Dolnej, gdzie w wyniku zatrucia w ciągu zaledwie jednej nocy zginęło kilka milionów owadów. W całej Polsce powstało wiele miejsc przyjaznych zapylaczom, opracowano liczne materiały edukacyjne. Powstał też Wielki Spis Zapylaczy i Narodowa Strategia Ochrona Owadów Zapylających - dokumenty, które analizują stan polskiej przyrody i wskazują, jak ją chronić. Podjęto szereg działań prawnych, by zatrzymać wykorzystywanie neonikotynoidów w rolnictwie. Tegoroczna akcja z pewnością pomoże rozszerzyć katalog działań, które chronią naszych skrzydlatych sprzymierzeńców. Warto już dziś odwiedzić stronę adoptujpszczole.pl i przyłączyć się do akcji.