Najpopularniejsze mity o kawie. Prawda czy fałsz? Pytamy eksperta

Kawa nie zawsze cieszyła się dobrą prasą. Czasami obwiniana jest za powodowanie zgagi, niestrawności, a nawet nadciśnienia. Tymczasem zdaniem ekspertów możemy pić nawet pięć filiżanek napoju dziennie. Jakie korzyści dla zdrowia może przynieść kawa?

Kawa jest znana ludzkości od stuleci. Jej walory jako pierwsi docenili mieszkańcy Bliskiego Wschodu, a do Polski przybyła już w XVI stuleciu. O tym, że napój ma pozytywny wpływ na nasze samopoczucie nie trzeba nikogo przekonywać. Nie wszyscy wiedzą jednak, że kawa może mieć pozytywny wpływ na nasze zdrowie. Ile powinniśmy jej wypijać? Dlaczego dobrze na nas działa? Spytaliśmy o to eksperta - lekarza kardiologa, nauczyciela akademickiego, profesora nauk medycznych, kierownika III Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Wydziału Lekarskiego na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, członka Rady Naukowej programu informacyjno-edukacyjnego Fundacji "Żywność Aktywność Fizyczna i Zdrowie" na temat korzyści wynikających ze spożycia kawy pt. "Kawa i zdrowie" - prof. dr. hab. n. med. Artura Mamcarza, który przyznaje, że wokół kawy często krążą mity. Przypomina też, że kawa do Europy trafiła za czasów Jana III Sobieskiego, w czasach Odsieczy Wiedeńskiej, jest więc znana w naszym kraju od stuleci.  

Rozmawiamy przy kawie, a jest koło południa. Która to pańska kawa?

Prof. Artur Mamcarz: Trzecia. Pierwszą piję około siódmej, drugą około ósmej, trzecią mniej więcej w południe. Ostatnią po czternastej.

Cztery filiżanki dziennie? Czy to nie za dużo?

Nie, z pewnością nie. Powtarza pan jeden z mitów. To normalna ilość, mieszcząca się w zaleceniach wynikających z badań. W medycynie jest tak, że nasze opinie opieramy o badania, które zostały przeprowadzone. I tych dotyczących zarówno kawy jak i herbaty jest naprawdę sporo.  

A co pan Profesor powiedziałby tym, którzy kiedyś usłyszeli, że kawa wcale taka zdrowa nie jest?

Powiedziałbym: wprost przeciwnie. Kawa może wpływać pozytywnie na nasze zdrowie.  

Skąd zatem wziął się mit o szkodliwości kawy?

Te negatywne mity wokół kawy narosły, bo często kawie towarzyszył papieros i inne niezbyt zdrowe nawyki. Warto pamiętać, że związek aktywny obecny w kawie jest bardzo zbliżony do tego, który mamy w herbacie. Kofeina działa na nas podobnie jak teina, a przecież nikt nie oskarża herbaty np. o przyspieszanie rytmu serca.

A może nadmiar kawy szkodzi? Ile można jej wypić dziennie?

Na pewno więcej niż wiele osób mogłoby sądzić. Oczywiście każda rzecz w nadmiarze szkodzi, jednak w przypadku kawy optymalna liczba, co wynika z badań, to 3 do 5 filiżanek.   

Czy ta dzienna ilość kawy jest taka sama dla każdej osoby?

Oczywiście, że nie, bo najważniejszy jest tu osobniczy metabolizm kofeiny. I właśnie ta różnorodna reakcja na kawę to jedno ze źródeł mitów, które wokół niej narosły. Jedni metabolizują ją wolno inni szybko, decydujący jest polimorfizm genetyczny.  

Czyli od 3 do 5 filiżanek kawy dziennie to zdrowa ilość?

Powiedzmy to wyraźnie: kawa nie jest lekiem, nie powinna być traktowana jako remedium na nasze problemy zdrowotne. Ale wiele badań potwierdza, że może mieć dobry wpływ na nasze zdrowie.  

A kto nie powinien pić kawy?

Jeśli ktoś czuje, że kawa mu nie służy, to być może właśnie wynika to z wolnego metabolizmu kofeiny. Takie osoby naturalnie unikają napojów z tym związkiem. 

Dzień KawyDzień Kawy supparsorn/shutterstock.com supparsorn/shutterstock.com

Jest pan kardiologiem, czy kawa ma dobry wpływ na serce?

Według badań kawa nie szkodzi nawet osobom, które mają chorobę wieńcową, nie zwiększa ryzyka zawału. Mogą ją pić nawet osoby z nadciśnieniem. Kawa ma też korzystny wpływ na osoby z migotaniem przedsionków, czy innymi arytmiami. Ryzyko udaru jest w tym wypadku mniejsze, jeśli pijemy do pięciu filiżanek kawy dziennie. To są ilości rekomendowane, bezpieczne dla człowieka.  

Po kawie czujemy się pobudzeni, pełni sił. Może więc ma również wpływ na nasz mózg?

Zgadza się. Badania mówią o jej korzystnym wpływie na aktywność neuronów, proces zapamiętywania, gdyż kofeina pomaga zwiększyć jasność umysłu. Może też spowalniać procesy otępienne.  

Kawa utrzymuje nas w dobrej formie?

Tak. Osoby pijące kawę dłużej utrzymują sprawność intelektualną, są mniej dotknięte ryzykiem choroby Parkinsona czy depresji. Picie kawy jest też dobrym nawykiem w podróży - bo kiedy robimy sobie przerwę i nabieramy energii, zmniejszamy ryzyko wypadku. 

A co z układem pokarmowym? Kawa jakoś na niego działa?

Moim zdaniem najlepiej, by pić kawę w stylu włoskim - filtry skutecznie usuwają bowiem to, co w kawie mogłoby nam szkodzić, a zostawiają kofeinę i cenne alkaloidy.  

Nie zwiększa ryzyka zgagi, refluksu?

Uspokajam tych, którzy są miłośnikami, że ich upodobanie picia kawy pod tym względem nie szkodzi. Kawę trzeba dobrać do swoich preferencji, jedni lubią goryczkę, inni większą kwasowość. Jeśli jednak ktoś próbuje różnych rodzajów kawy, sposobów parzenia kawy, a mimo tego jakieś żołądkowe reakcje u niego występują, to przecież nie będziemy takiej osoby namawiać, by kawę piła. Ja tylko podkreślam, że nie ma badań naukowych, które potwierdzałyby, że kawa np. zgagę wywołuje.  

A czy kawa nie wypłukuje czasem magnezu?

To kolejny mit. Kawa zawiera magnez, więc jej picie jest pod względem tego pierwiastka neutralne, bo oczywiście zwiększa krótkotrwale wydalanie płynów, ale też magnezu dostarcza. Poza tym nie przeceniałbym znaczenia magnezu, tak naprawdę nie ma zbyt wielu badań, które to potwierdzają ponad wszelką wątpliwość.  

A może kawa odwadnia?

To, powtórzę po raz kolejny, mit. Kawa wpływa na wydalanie wody, ale nie w sposób, który by nas odwodnił. Naturalne pragnienie, które może się pojawić, gdy pijemy kawę, można zaspokoić pijąc wodę. I ją jako lekarz polecam.  

A może komuś pan Profesor kawy nie zaleca?

Kawa nie jest rekomendowana kobietom w ciąży z uwagi na specyfikę krążenia łożyskowego oraz kobietom karmiącym piersią. 

A dlaczego, zdaniem pana Profesora, wielu ludzi przepada za kawą?

Kawa wpisuje się w zdrowy styl życia i dodaje nam energii. Jeśli wziąć pod uwagę jej wpływ na zdrowie, to z pewnością pod wieloma względami działa na nas pozytywnie, a na pewno nie szkodzi.