Śledzie marynowane na święta

Śledzie marynowane na święta (zdjęcie ilustracyjne; fot. zi3000 / shutterstock.com)

Coś niezawodnego na ząb. W każdych okolicznościach. Zaskakujące przepisy ze śledziem w tle

Śledzie - nieodzowni towarzysze naszych świątecznych stołów. Warto o nich pamiętać nie tylko kilka razy w roku i uczynić z nich stały element naszej diety. Poznajcie przepisy, dzięki którym śledzie staną się waszą ulubioną, codzienną przekąską!

Zacznijmy od faktów - śledzie posiadają wiele cennych wartości odżywczych. Pomimo zaliczania ich do ryb z kategorii tłustych, są w rzeczywistości niskokaloryczne, zatem mogą być pełnowartościowym i jednocześnie dietetycznym posiłkiem. Są bogatym źródłem witamin A i E, czyli tzw. "witamin młodości", a także witaminy D, którą powinniśmy regularnie suplementować. Dodatkowo zawierają żelazo, cynk, miedź, fosfor, jod i pożądane w naszym jadłospisie tłuszcze wielonienasycone. Powyższe oznacza, że jedząc regularnie śledzie zapewnimy sobie odpowiedni poziom serotoniny, wzmocnimy wzrok, kości i koncentrację, a na dodatek wspomożemy pracę naszego serca. Prawdziwy morski superfood!

Jeśli jednak nie przepadacie za śledziami w odsłonie świątecznej, w formie sałatki z dużą ilością majonezu czy zalanych olejem z cebulką, lub wolicie wracać do tych smaków tylko podczas wyjątkowych okazji, proponujemy kilka receptur na śledzie w codziennej odsłonie. Gdy następnym razem najdzie was ochota na rybę, zamiast smażyć klasyczne fish & chips z dorsza czy grillować łososia, wypróbujcie poniższe przepisy.

TATAR ŚLEDZIOWY

Wiadomo jak jest z tatarem - każdy lubi trochę inny. Wymoczcie więc cztery filety śledziowe, by zyskały na delikatności, a z dodatkami szalejcie, tak jak gdy przygotowujecie wersję mięsną. Na pewno przydadzą się 2-3 ogórki kiszone, garść grzybków marynowanych, cebula (biała lub czerwona - do śledzia pasują obie!), jajko (w tej odsłonie polecamy jednak ugotować je na twardo, a surowe zostawić do tradycyjnego tatara wołowego). W roli przypraw klasycznie sól i pieprz, a poza tym musztarda, majonez i ulubiona zielenina - świetnie nada się tu szczypiorek, koperek lub natka pietruszki.

Wszystkie składniki posiekajcie w drobną kostkę i dokładnie je wymieszajcie. Połączcie je za pomocą musztardy i majonezu, użyjcie ich jednak dość oszczędnie, by nadały smaku i konsystencji, ale nie zdominowały całej potrawy. Taki tatar idealnie smakuje w towarzystwie świeżego pieczywa lub jedzony w formie sałatki.

ŚLEDŹ SMAŻONY

Kto powiedział, że śledzie je się tylko marynowane lub pokryte gęstym sosem? Koniecznie wypróbujcie je w wersji smażonej! Doskonale zastąpią standardowo występującego w takiej roli dorsza, morszczuka czy mintaja. Podane w towarzystwie ziemniaków i surówki będą znakomitym pomysłem na obiad. Do smażenia wybierzcie tuszki śledziowe i obtoczcie je delikatnie w mące, by nadać rybie odpowiedniej chrupkości. Do mąki dodajcie ulubionych przypraw - do śledzi będą pasować na przykład czosnek lub zioła prowansalskie. Rozgrzejcie dobrze olej i smażcie tuszki z każdej strony przez około minutę. Przed podaniem skropcie danie sokiem z cytryny - cytrusy świetnie wydobywają smak każdej ryby!

Śledzie proboszcza
zdjęcie ilustracyjne; fot. Joanna 12 / shutterstock.com

SAŁATKA ZIEMNIACZANO-ŚLEDZIOWA

Lubicie austriacką Kartoffelsalat? To wyobraźcie sobie, że będzie jeszcze lepsza, jeśli tylko wzbogacicie ją śledziami. Wówczas taka sałatka ziemniaczana nie będzie już tylko dodatkiem do dań głównych, ale może zastąpić pełnowartościowy, sycący posiłek. Obierzcie, pokrójcie w dość dużą kostkę i ugotujcie około kilogram kartofli (typu sałatkowego). Posiekajcie kilka korniszonów i potnijcie w paski pięć wymoczonych filetów śledziowych. Jeśli wolicie lżejszą wersję tego dania, przygotujcie dressing z drobno pokrojonej cebulki, 3 łyżek oleju i 2 łyżek octu winnego. Gdy jednak macie ochotę na coś bardziej kalorycznego, możecie cebulę dodać do ziemniaków, korniszonów i śledzi, a całość dania połączyć odpowiednią ilością majonezu. Na koniec posypcie sałatkę natką pietruszki.

ŚLEDZIE KORZENNE

Na koniec coś prawie na słodko, choć wiadomo - śledź będzie nadawał temu daniu wytrawnego charakteru. W roli neutralizującej obie frakcje wystąpi przecier pomidorowy, który świetnie połączy się zarówno z rybą, jak i korzennymi przyprawami. Wymoczmy około pół kilograma śledzi i pokrójmy w cienkie paski. Podsmażmy na oleju drobno posiekaną cebulkę wraz z łyżką brązowego cukru. Następnie dodajemy pół łyżeczki cynamonu, mielonego imbiru, gałki muszkatołowej oraz łyżeczkę pieprzu. Jeśli za mało wam tych przypraw, to dorzućcie więcej! Wlejcie pół szklanki przecieru pomidorowego, dodajcie garść rodzynek i pokrojone suszone morele. Duście wszystko, aż całość przejdzie wspaniałym, korzennym aromatem. Pokrojone i wymoczone śledzie zalejcie powstałym sosem. Zjedźcie na kolację, albo zupełnie bez okazji, gdy najdzie was ochota na orient w słoiku.

CEVICHE ZE ŚLEDZIA

Czym innym jest egzotycznie brzmiące ceviche, jak nie marynowaną rybą, którą dobrze znamy z własnego podwórka? Zamiast sięgać po importowanego tuńczyka, sprawdźcie jak w takim dressingu sprawdzi się nasz bałtycki śledź. Do tego dania najlepsza będzie surowa ryba (ok. 5-6 płatów), którą należy dokładnie osuszyć i posiekać w drobną kosteczkę. Śledzia zalewamy sokiem wyciśniętym z dwóch limonek i jednej cytryny. Kolejne składniki również kroimy jak najdrobniej: surowego ogórka, awokado i ostrą papryczkę. Dodajemy łyżkę oliwy, na koniec posypujemy posiekaną kolendrą, a jeśli jej nie lubicie - natką pietruszki. To świetne i odświeżające danie na największe upały! 

Niech te przepisy będą zachętą do eksperymentów i sięgania po śledzie także na co dzień. Kiedy następnym razem ktoś powie, że zjadłby sushi - przypomnijcie mu, że mamy swoją lokalną tradycję jedzenia ryb i zaproponujcie mu swojskiego śledzia w którejś z zaproponowanych odsłon!