Co warto wiedzieć o nowoczesnych samochodach elektrycznych?

Co warto wiedzieć o nowoczesnych samochodach elektrycznych? (Materiał promocyjny)

Pięć mitów o samochodach elektrycznych, w które wierzysz. A to już dawno nieprawda

Wokół samochodów elektrycznych powstało wiele mitów, które sprawiają, że kierowcy nieufnie podchodzą do tego innowacyjnego napędu. Jednak obawy, które miały rację bytu dekadę temu, dziś są po prostu mitami.

Samochody elektryczne to coś nowego, do tej pory nieznanego. Zmiana spojrzenia na motoryzację, rodzaj napędu czy szeroko rozumianą elektromobilność, to dla kierowców wyjście ze strefy komfortu. Jednak - jak to często bywa w przypadku opuszczania strefy komfortu - poza nią czeka na nas dużo więcej dobrych, ekscytujących i praktycznych rzeczy, niż w "bańce", w której tkwimy z przyzwyczajenia. Bo prawda jest taka, że po prostu przyzwyczailiśmy się do ekonomicznych w trasach diesli czy niewielkich silników benzynowych wspartych turbodoładowaniem. Tak bardzo się do nich przyzwyczailiśmy, że boimy się sięgnąć po coś nowego, często lepszego. Niesłusznie.

Gdy w motoryzacji downsizing dopiero debiutował, wielu sceptyków pukało się w czoło. A dziś? Dziś zdecydowana większość producentów oferuje auta z litrowymi silnikami, które nie tylko są niezawodne, ale także mogą pochwalić się dobrymi osiągami i świetną ekonomią. A ich też się kiedyś baliśmy. Podobnie jest z samochodami elektrycznymi. Nie ufamy im, bo są czymś nowym. Ale zaraz podpowiemy, dlaczego warto się do nich przekonać.

Samochody elektryczne mają niski zasięg

Tak. Samochody elektryczne MIAŁY niski zasięg. 10 lat temu. Obecnie kilkaset kilometrów to standard dla wielu modeli. Dzięki temu dalsza podróż nie tylko przestaje być wyzwaniem, ale dodatkowo nie musimy codziennie pamiętać o ładowaniu akumulatorów.

Udogodnieniem dla kierowców jest fakt, że niektórzy producenci oferują ten sam model z kilkoma rodzajami baterii. Doskonałym przykładem jest SKODA, która w elektrycznym SUV-ie Enyaq iV oferuje aż trzy pojemności baterii - 55, 62 i 82 kWh (w wersjach oznaczonych odpowiednio 50, 60 i 80). Największy akumulator na pełnym naładowaniu pozwala na przejechanie nawet 510 kilometrów (wg procedury WLTP). To więcej, niż niektóre auta z konwencjonalnym napędem przejeżdżają na jednym zbiorniku paliwa.

Nowoczesne 'elektryki' oferują pokaźny zasięg na jednym ładowaniu.
Materiał promocyjny

Samochód elektryczny trudno się ładuje

A czy trudno podpina się telefon do ładowarki? Albo jakiekolwiek inne urządzenie elektroniczne? W codziennym życiu elektronika towarzyszy nam na każdym kroku, a każde urządzenie wyposażone w akumulator wymaga systematycznego ładowania.

Nie widać jednak spadku popularności telefonów komórkowych tylko dlatego, że nagle dotarło do nas, że trzeba je ładować.

Ładowanie samochodu elektrycznego jest banalnie proste. Musi być jedynie trochę przemyślane. Zacznijmy od podstawowego modelu ładowania. Zakup auta elektrycznego ma najwięcej sensu, jeśli planujemy ładować je w domu. Wówczas we własnym garażu możemy zamontować stację szybkiego ładowania, która nie tylko znacznie szybciej uzupełni akumulatory w aucie, ale również będzie najtańszą opcją. Przy zakupie samochodu elektrycznego warto rozważyć montaż domowej stacji ładowania i dodatkowego licznika. Umożliwia on korzystanie z nocnej taryfy, kiedy prąd jest po prostu tańszy. Po powrocie do domu wystarczy podłączyć wtyczkę do auta, a rano będziemy mogli cieszyć się pełnym zasięgiem. Gwoli ścisłości - podłączenie wtyczki jest równie proste, jak w przypadku kabla do telefonu.

Nieco bardziej skomplikowane (ale wciąż możliwe) jest ładowanie samochodu na mieście. Oczywiście zwykłym dieslem czy autem benzynowym wystarczy podjechać na dowolną stację paliw i w ciągu kilku chwil możemy ruszać w dalszą drogę. W przypadku auta elektrycznego trzeba znaleźć odpowiednią ładowarkę i spędzić przy niej kilkanaście lub kilkadziesiąt minut. Może się to wydawać uciążliwe, ale wystarczy spojrzeć na to inaczej. Jeśli zdecydujemy się na zakup samochodu elektrycznego, to już po kilku tygodniach będziemy mieli swoje ulubione miejsca do ładowania. Tak jak ze stacjami benzynowymi - większość z nas tankuje zawsze na tych samych. Zatem w kryzysowej sytuacji nie będziemy gorączkowo szukać stacji ładowania, tylko pojedziemy na "swoją". Podobnie będzie z ładowarkami. A kwestia czasu? Na stacji benzynowej też często zamawiamy kawę, coś do jedzenia, musimy wykonać kilka telefonów. Czas potrzebny na naładowanie samochodu zleci więc szybciej, niż się nam wydaje.


Materiał promocyjny

Nijaki design - samochody elektryczne są brzydkie

Gdy słyszymy, że samochody elektryczne są złe, bo są brzydkie, czasami mamy ochotę z typowo brytyjskim akcentem zapytać "oh really?". Ktoś, kto tak uważa, prawdopodobnie nie miał zbyt wiele do czynienia ze współczesnymi samochodami elektrycznymi. Ich nadwozia to często pokaz futurystycznych wizji projektantów. Dominują ostre krawędzie, dynamiczne linie czy emblematy świetlne, które sprawiają, że czujemy się, jakbyśmy obcowali z samochodem z przyszłości. Tylko że to nie film, a przyszłość, która po prostu zaczyna się teraz.

SKODA Enyaq iV jest nowoczesnym modelem, który mimo innowacyjnego napędu jest klasycznym SUV-em. Sylwetka auta obiecuje dużą przestrzeń wewnątrz, a dynamiczne linie dodają mu charakteru i nowoczesności. Opcjonalnie grill w modelu Enyaq iV może być podświetlany, co pozwala jeszcze bardziej wyróżnić się w tłumie samochodów.


Materiał promocyjny

Samochody elektryczne są niepraktyczne

Czasy, w których samochód elektryczny lub zelektryfikowany oznaczał zmniejszoną przestrzeń w bagażniku, czy nienaturalnie wybrzuszoną podłogą w kabinie, minęły. Minęły i to bezpowrotnie. Problemem była elektryfikacja, czyli przystosowanie konwencjonalnych platform do montażu dużych i ciężkich baterii. Nie zawsze się to udawało, a nawet gdy się udawało, to z różnym skutkiem.

Współczesne auta od podstaw projektowane są jako elektryczne. Baterie rozmieszcza się płasko w podłodze, co nie tylko nie odbiera przestrzeni w kabinie, ale dodatkowo obniża środek ciężkości samochodu, a to przekłada się na świetle prowadzenie. Taki sposób konstrukcji zostawia nam do dyspozycji pełną przestrzeń bagażową. SKODA Enyaq iV to SUV, który na pokład może zabrać pięć dorosłych osób i 584 litry bagaży. Jeśli zdecydujemy się na podróż we dwójkę i złożymy oparcie tylnej kanapy, uzyskamy dostęp do przestrzeni 1004 litrów.

Pojemność to jedna kwestia. Pozostaje jeszcze temat samego przeznaczenia samochodu. Auto elektryczne nie jest już synonimem samochodu miejskiego. Współczesne auta elektryczne to modne SUV-y i crossovery, a zdarzają się nawet auta dostawcze. SKODA Enyaq iV, poza pojemnym bagażnikiem i przestronnym wnętrzem, ma także pokaźny prześwit i może mieć napęd na cztery koła. A to oznacza, że z powodzeniem możemy nią zjechać z utwardzonych dróg.

Praktyczność to nie tylko gabaryty, ale przede wszystkim codzienne rozwiązania ułatwiające nam życie. Tych w SKODZIE Enyaq iV nie brakuje. SKODA słynie z rozwiązań "simply clever" i sporo z nich przemyciła do swojego najnowszego modelu. Na pokładzie mamy więc cyfrowe zegary, bezprzewodową ładowarkę smartfona, dodatkowe gniazda USB-C i 230 V dla pasażerów drugiego rzędu siedzeń, dużo praktycznych i strategicznie rozmieszczonych schowków (łącznie ze skrytką na parasol umieszczoną w drzwiach) czy składane stoliki. Czy ktoś coś mówił o niepraktyczności?


Materiał promocyjny

Trudne prowadzenie

Samochody elektryczne, ze względu na spory pakiet baterii, ważą więcej niż ich konwencjonalne odpowiedniki. Jednak gdy weźmiemy pod uwagę masę całego zespołu napędowego w aucie spalinowym (silnik, skrzynia biegów, półosie, zbiornik paliwa itp.), okaże się, że ta różnica wcale nie jest aż tak widoczna. Poza tym masa samochodu nie zawsze musi być wrogiem.

Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że samochody elektryczne prowadzą się lepiej niż niektóre auta spalinowe. Baterie są rozmieszczone płasko i nisko, dzięki czemu całe auto ma znacznie niżej położony środek ciężkości. Dodatkowo masa jest rozłożona równomiernie na całej powierzchni auta. Nie mamy więc skupionej masy z przodu pojazdu (mowa o silniku, choć w niektórych autach znajdziemy go z tyłu), co pozytywnie wpływa na geometrię prowadzenia. Takie auto może być neutralne - bez nadmiernej pod- lub nadsterowności - od klasycznych samochodów z silnikami spalinowymi.

Dopiero poznajemy samochody elektryczne, ale z obiektywnego punktu widzenia warto im dać szansę. Taki rodzaj napędu to przyszłość, która nie tylko troszczy się o los naszej planety, ale także dostarcza kierowcom wrażeń, przyjemności z jazdy i praktyczności, której poszukujemy na co dzień.


Materiał promocyjny