Pięknie zapakowany prezent to sztuka

Pięknie zapakowany prezent to sztuka (shutterstock)

Prezenty zapakuj z pomysłem. Triki, które warto wypróbować

Boże Narodzenie już za rogiem, o czym bezustannie przypominają nam reklamy i pojawiające się w supermarketach mikołaje, renifery i lampki. Oczywiście, najważniejsza w Świętach jest atmosfera i czas spędzony z bliskimi, ale nie oszukujmy się - na prezenty też czekamy. Jak kreatywnie zapakować podarki? O tym opowiemy w naszym poradniku.

Są tacy, którzy na kupno prezentu czekają do 24 grudnia, a potem wrzucają go do naprędce kupionej ozdobnej torebki (albo, o zgrozo, nie pakują go wcale!). Są też tacy, którzy wszystkie prezenty mają kupione jeszcze w listopadzie, a grudzień poświęcają na obmyślanie efektownych opakowań.

Niezależnie od tego, do której grupy się zaliczamy, warto mieć na uwadze to, że badacze są zgodni: zapakowanie prezentu podwyższa jego wartość w oczach obdarowanego. Po pierwsze zapakowany prezent oznacza, że obdarowujący włożył w dawanie prezentu więcej wysiłku. Po drugie, rozrywanie opakowania kojarzy się nam ze szczęśliwymi chwilami. Eksperymenty przeprowadzone przez amerykańskich psychologów wskazały, że podarki opakowane choćby w szary papier miały dla przyjmujących większą subiektywną wartość niż te, które trafiały w ich ręce tylko w opakowaniu producenta.

Wybranie niespodzianki, która ucieszy bliską osobę to pół sukcesu, schody zaczynają się przy pakowaniu. Już niebawem Mikołajki, będzie więc okazja do ćwiczeń.

Podstawowe narzędzia

Zanim przystąpimy do pracy, należy zebrać narzędzia. Podstawą jest płaska i twarda powierzchnia, dzięki której unikniemy zagnieceń na papierze, idealny będzie stół lub podłoga. Niezbędne są też ostre nożyczki, lub, dla fanów precyzji - linijka i nóż do tapet (a jak nóż to i podkładka). Do tego taśmy klejące, najlepiej jedno i dwustronna i jesteśmy gotowi. Ambitni, którzy lubią wyzwania i chcą korzystać ze wstążek, powinni również zaopatrzyć się w pistolet z gorącym klejem i cienki drucik. Wszystkie te narzędzia można kupić w sklepach papierniczych.

Jeśli mamy już czym pakować, to powinniśmy też mieć w co pakować. Zwykły papier prezentowy to najłatwiejsze wyjście, ale na rynku mamy też papiery dwustronne, które pozwalają na poszerzenie gamy kolorystycznej zapakowanych prezentów.

Dla zwolenników zero waste i fanów Dalekiego Wschodu

Zwolennicy zero waste docenią japońską sztukę pakowania w tkaninę zwaną furoshiki. Japońskie chusty do pakowania są tradycyjnym i znacznie bardziej eleganckim odpowiednikiem naszych siatek i torebek, mogą być wykonane z bawełny, wiskozy a nawet jedwabiu. Kilka lat temu japońska minister środowiska Yuriko Koike pochwaliła się stworzoną przez siebie chustą furoshiki, w ramach akcji promowania wielorazowych opakowań. Prezent opakowany po japońsku jest prezentem podwójnym - oprócz samego prezentu obdarowany dostaje też chustę wielokrotnego użytku. Taką tkaninę można z łatwością zrobić samodzielnie.

Jeśli wschód to kierunek w którym chcemy iść w pakowaniu naszych świątecznych podarków, to warto zainteresować się origami. Dostępne online tutoriale pozwalają stworzyć pudełka, które będą cieszyć oko długo po Świętach.

W ostatnich latach do łask wrócił również szary papier do pakowania. To, co kiedyś kojarzyło się z biednymi zakupami czasów PRL, dziś wraca jako ekologiczna alternatywa. Ozdobiony świerkową gałązką, drewnianą zawieszką, lub suszonym plastrem pomarańczy, przewiązany kolorowym konopnym sznurkiem, zrobi wrażenie zwłaszcza na tych, którym leży na sercu dobro planety.

Dla rodziców

W szufladach i półkach zalegają sterty artystycznej twórczości najmłodszego pokolenia? Latorośl produkuje sztukę na kilogramy? Laurki i portrety trudno zatrzymać, ale jeszcze trudniej wyrzucić? Jest na to rada - drogi rodzicu, wykorzystaj rysunki dziecka jako papier do pakowania, szczególnie dziadkowie powinni być zachwyceni takimi prezentami. 

Innym sposobem na wykorzystanie twórczej inwencji najmłodszych jest produkcja papieru do pakowania. Szary papier, pieczątki z ziemniaka, kolorowa farba i voila, dzieci mają zajęcie, a rodzice - czas na bożonarodzeniowe przygotowania i święty spokój.


shutterstock

Dla tych, którzy nie lubią się przemęczać

Papier to jedno, ale efektowne dodatki, takie jak wstążki, kokardy, naklejki i karnety, to zupełnie inny temat. Jeśli ZPT lub technika nie należały do ulubionych przedmiotów, a opakowanie prezentu w papier to szczyt naszych możliwości, powinniśmy zainteresować się kolorową taśmą klejącą do pakowania. Taka taśma trzyma się papieru, nie plącze się i nie rozwiązuje w nieoczekiwanym momencie. Naklejamy dwa odcinki takiej taśmy "na krzyż" na pudełko, a na przecięciu umieszczamy gotową rozetkę ze wstążki.

Kreatywne dodatki

Szczególnie ambitni będą zapewne szukali oryginalnych i efektownych dodatków do pakowania. Tutaj limitem jest jedynie wyobraźnia. Warto zaopatrzyć się tutaj we wspomniany wyżej pistolet z gorącym klejem, który utrzyma w miejscu gładkie wstążki i większe elementy, które możemy chcieć nakleić na opakowanie, takie jak duże kokardy, dzwonki, pompony, lub koronkowe wstążki. Pamiętajmy jednocześnie, że nie jest to narzędzie z którego mogą korzystać dzieci - klej jest naprawdę bardzo gorący i nierzadko nawet dorośli mają z nim problem.

Nasi bliscy docenią osobiste karnety z imieniem obdarowanego. Jeśli zajęcia plastyczne nie są naszą mocną stroną, dobrze za to władamy słowem, możemy pokusić się o rymowane zagadki opisujące obdarowanego, które potem wpiszemy do karnetu i dodamy do prezentu pod choinką. Wspólne zgadywanie o kogo chodzi i do kogo powędruje paczka, dodadzą emocji świątecznemu wieczorowi.

Sztuka pakowania, wręczania i przyjmowania prezentów jest ważna i dużo mówi o naszych relacjach. Zawartość paczki nie musi być droga, ale warto by była kupowana z myślą o obdarowanym, tak, by sprawić mu przyjemność - to właśnie czas, który spędzamy na wysłuchanie potrzeb naszych bliskich, znalezienie prezentów, staranne ich opakowanie, a może nawet załączenie bilecika z życzeniami od serca, jest tym, co zostanie docenione. Zostawianie świątecznych zakupów i pakowanie prezentów na ostatnią chwilę może nie spotkać się ze zrozumieniem