Dlaczego menopauza to wciąż temat tabu?

Dlaczego menopauza to wciąż temat tabu? (Shutterstock)

Menopauza to wciąż temat tabu. Dlaczego się jej wstydzimy?

O menopauzie nie rozmawiamy. Nie rozmawiają o niej matki i córki, partnerzy, koleżanki. Kobiety radzą sobie z nią same. Choć kolejne tabu upadają, konwenanse się zmieniają, kobiety wciąż wstydzą się głośno mówić o zmianach zachodzących w ich organizmie i życiu. A menopauza to nie choroba. To kolejny, zupełnie naturalny etap w życiu każdej kobiety.

Stacja BBC przeprowadziła badania dotyczące doświadczeń związanych z menopauzą. Przepytano grupę 1009 kobiet w wieku 50-60 lat. Prawie 3/4 z nich nie poinformowało nikogo w pracy o swoich problemach. Nie rozmawiały nie tylko z przełożonymi, lecz także z współpracowniczkami. Czy poruszały tę kwestię w domach? Też nie. Co więcej, aż 30 proc. nie konsultowało swojego stanu zdrowia nawet z lekarzem.

W sondażu przeprowadzony przez firmą konsultingową Comres dla programu Woman's Hour w stacji BBC prawie połowa ankietowanych przyznała, że menopauza wpłynęła na ich zdrowie psychiczne. Nie na samopoczucie czy dobry humor, a właśnie zdrowie psychiczne. Jedna czwarta badanych stwierdziła, że na ten czas najchętniej zaszyłaby się w domu. Tylko, że "ten czas" trwa kilka lat. 

"Ten czas"

Menopauzę - niefortunnie nazywaną także przekwitaniem - definiuje się jako trwał ustanie cykli menstruacyjnych. Światowa Organizacja Zdrowia początek menopauzy przypisuje ostatniej miesiączce, po której przez co najmniej 12 miesięcy nie wystąpiło krwawienie. 

Biologicznie menopauza oznacza utratę płodności. To naturalny proces fizjologiczny, którego nie da się zatrzymać czy powstrzymać. Może on występować w różnym wieku, ale statystycznie pojawia się między 45. a 55. rokiem życia. W Polsce średni wiek to 51 lat.  

Wystąpienie menopauzy jest zależne od wielu czynników, między innymi od uwarunkowania genetycznego, wystąpienia pierwszej miesiączki, liczby i historii ciąż, długości cykli menstruacyjnych czy przebytych chorób. Nie bez znaczenia są także czynniki związane ze stylem życia. Niekiedy diagnozuje się ją więc nawet pięć lat wcześniej. A u niektórych kobiet, nawet w wieku 35-40 lat może dojść do wystąpienia przedwczesnej menopauzy. 

Przyjmijmy jednak, że średnim wiekiem jest 50 lat. Oznacza to, że Polkom, które przeciętnie żyją 80 lat, aż 1/3 życia upływa po klimakterium. Pamiętajmy też, że organizm kobiety stopniowo przyzwyczaja się do spadku ilości hormonów, ostatecznie dopiero po kilku (nawet 10!) latach.

29 proc. Polek zaprzecza menopauzie

Kobiety wiele lat same borykają się z problemem. W badaniu marki Vichy przeprowadzonym we Francji w 2019 roku  połowa ankietowanych przyznała, że nie jest wystarczająco doinformowana. Wiedzę czerpią głównie od rodziny i przyjaciół (37 proc.), lekarzy ginekologów (30 proc.) i z internetu (26 proc.). Ale to nie zmienia faktu, że prawie jedna trzecia kobiet nie wie, że menopauza wpływa na kondycję ich skóry. 

Polki też niewiele wiedzą o menopauzie. W sondażu "Polki a menopauza 2016" wykonanym przez ARC Rynek i Opinia tylko 49 proc. badanych w wieku 45-55 lat przyznało, że jest po lub w trakcie okresu menopauzalnego. 29 proc. zaprzeczyło, twierdząc, że ich to nie dotyczy. A 24 proc. odpowiedziało, że nie wie, czy ma menopauzę.  

Pokazuje to, że stan wiedzy w Polsce na temat menopauzy pozostawia wiele do życzenia, a przy tym utwierdza w przekonaniu, że wiele kobiet wypiera fakt zachodzących w organizmie zmian.  

Zdaniem komentujących wyniki sondażu ekspertów, nastawienie Polek do menopauzy jest związane z jednej strony z niedostateczną edukacją seksualną i zdrowotną, a z drugiej z powszechnym przekonaniem, że menopauza to koniec kobiecości.  

- Wypieranie menopauzy jest brakiem zgody na naturalne procesy zachodzące w organizmie kobiety - skomentowała w podsumowaniu ankiety psychoterapeutka, prezes Instytutu Terapii Gestalt Renata Procak. 

Menopauza to etap w życiu kobiety obejmujący okres pomiędzy wiekiem prokreacyjnym a początkiem starzenia się.
fot. Shutterstock/SpeedKingz

Skąd ten wstyd?

Kobiety uwierzyły w panujący kult młodości i wybrały wstyd. - Menopauza jest swego rodzaju drugim okresem dojrzewania. A to w jaki sposób kobiety będą go przechodziły zależy od stanu akceptacji swojej kobiecości oraz doboru metody ewentualnej terapii - podkreśliła Renata Procak i dodała: - Kobiety często mają negatywne nastawienie do menopauzy, które jest związane z przekonaniem, że są cenne tylko wtedy, gdy są młode i zdolne do prokreacji. 

Akceptacja związana jest także z naszym środowiskiem, z postawą partnera, znajomych, współpracowników czy nawet lekarzy. Niewybredne żarty w towarzystwie - "och, mam uderzenia gorąca, to chyba menopauza" z ust dwudziestolatki - nie zachęcają do rozmów, nawet z bliskimi. 

- W rozmowie wypłynęło, że moja mama jest już dawno po menopauzie. Byłam zaskoczona, że nic nie mówiła, nie szukała wsparcia, nie chciała rozmawiać. Zapytałam, dlaczego. Powiedziała mi, że pomijała fakt, że idzie do lekarza czy gorzej się czuje, bo nie chciała słuchać docinek z mojej czy taty strony. Powiedziała, że nasze żarty często ją bolały. Nie zdawałam sobie sprawy, że mówię coś niestosownego - opowiada 25-letnia Klaudia.  

- Miałabym powiedzieć przełożonej, że dzisiaj będę pracować zdalnie, bo przechodzę menopauzę i źle się czuję? - pyta retorycznie 55-letnia Alicja. - To naprawdę w porządku szefowa, ale o takich rzeczach się w pracy nie rozmawia. To nie miejsce i nie czas - ucina temat.   

W przełamaniu zażenowania nie pomaga też w społeczna narracja. "Jak pokonać menopauzę?", "Jak wygrać z menopauzą i wrócić do dawnego życia?" - to tylko kilka nagłówków, które pojawiają się w kontekście klimakterium. 

Na ciekawy aspekt zwróciła też uwagę Myra Hunter, profesor psychologii klinicznej w King's College w Londynie. W jednym z artykułów stwierdziła, że kobiety w trakcie menopauzy potrzebują w pracy opieki zbliżonej do tej, którą oferuje się kobietom w ciąży i matkom powracającym z urlopów macierzyńskich. 

"Weźmy kobietę w wieku trzydziestu lat, która mówi w pracy, że jest w ciąży i że chce wziąć urlop macierzyński, a następnie wrócić do pracy. To całkowicie normalne. 15 lat później ta sama kobieta, mówi szefowi, że ma uderzenia gorąca i nocne poty powodu menopauzy. Jesteśmy w stanie to sobie w ogóle wyobrazić?" - czytamy w artykule "Three reasons employers need to recognise the menopause at work" w "Independent".

Warto rozmawiać

Wciąż milczymy i wciąż się wstydzimy. Badania British Occupational Health Research Foundation pokazują, że 20 proc. kobiet jest przekonana, że wzmianka o menopauzie mogłaby wpłynąć negatywnie na ich rozmówcę i dalszą rozmowę. Co możemy z tym zrobić?  

Banalna rada - zaakceptować  i przejść nad tym do porządku dziennego - raczej się tu nie sprawdzi. Szczególnie, że hormony "robią swoje". Menopauza to zupełnie naturalny etap w życiu kobiety, ale trudno pogodzić się ze zmianami. I to zupełnie normalne. Warto pomyśleć o zastępczej terapii hormonalnej, która ułatwi trudny czas.  

Choć wstyd to jedna z najtrudniejszych emocji, z którymi przychodzi nam się zmierzyć, naprawdę opłaca się rozmawiać. Na początek z kobietami w podobnym wieku, które mierzą się z podobnymi doświadczeniami. Z czasem z rodziną, bliższymi znajomymi. - Moja mama menopauzę ma już za sobą. Ale fakt, że mi o niej nie powiedziała, był dla mnie bodźcem do działania. Zaczęłam sama wypytywać ją o samopoczucie, zdrowie. Zaczęłyśmy rozmawiać. Nigdy nie miałyśmy tak dobrych relacji jak teraz - podsumowuje Klaudia.  

 -Nie wszystkie kobiety będą chciały o tym rozmawiać i to jest w porządku. Najważniejsze, czego potrzebują, to zrozumienie i elastyczność oraz świadomość, że wsparcie jest w razie potrzeby - komentowała zaangażowana w badania przeprowadzone dla BBC profesor Jo Brewis, współautorka brytyjskiego raportu rządowego dotyczącego wpływu menopauzy na aktywność zawodową kobiet.