Mądre wychowanie to lepsza przyszłość

Mądre wychowanie to lepsza przyszłość (Fot. Pexels.com)

Czego uczyć dzieci, żeby w przyszłości świat był lepszy? Poradnik równościowego wychowania

Rodzice chcieliby, żeby ich dzieciom żyło się lepiej, łatwiej, godniej. Często oczekujemy dużych, systemowym zmian, a tymczasem każdy z nas może samodzielnie, w domowym zaciszu, zmieniać przyszłość. Kluczem są nasze dzieci.

Przedszkolaki potrafią wskazać, które zawody są kobiece, a które męskie. Wiedzą, że kolor niebieski jest dla chłopców, którzy na co dzień kopią piłkę i bawią się samochodami, a kolor różowy dla dziewczynek. Dzieciaki w wieku szkolnym szybko wyłapują, kto jest bogatszy, a kto biedniejszy. Z kim warto się zadawać, a kogo można gnębić. Nastolatkowie nie mają problemu ze wskazaniem największego odmieńca w szkole, a swoje poglądy często w sposób absolutnie niedopuszczalny prezentują w sieci. 

Ludzie, którzy dziś mają 4, 10, 16 lat już niedługo będą kształtować świat. Niektórzy z nich zostaną politykami, wykładowcami, prezesami dużych firm. Przyszłość zależy w dużej mierze od tego, w jaki bagaż społeczny, emocjonalny i etyczny wyposażymy nasze dzieci. Jak więc wychować je na mądrych ludzi?

Rozumieć, zamiast oceniać i wartościować

- W mojej ocenie, kluczową kwestią, którą powinniśmy mieć na uwadze, chcąc wychowywać młode pokolenia tak, aby świat był lepszy, jest empatia. Zjawisko doskonale znane i opisane przez psychologów. Ludzie empatyczni prezentują pewne ważne właściwości w swoim funkcjonowaniu - przede wszystkim potrafią rozumieć innych ludzi - ich intencje i wewnętrzne stany mentalne. Umieją niejako, "wejść w buty" drugiego człowieka, pomimo posiadania swoich własnych, subiektywnych ocen czy przeżyć. Ludzie empatyczni potrafią dzięki temu reagować na innych w sposób "rozumiejący", bardziej niż oceniający czy wartościujący. Przez to nie mają tak silnej potrzeby określania wzajemnych relacji na zasadzie oceniania kto jest  lepszy - gorszy, silniejszy - słabszy, ważniejszy - mniej ważny. Postrzegają świat społeczny jako zbiór różnorodności perspektyw, z których każda ma swoje racje i słuszności. Ludzie empatyczni częściej uznają różnorodność ludzkich perspektyw za naturalne zjawisko i bardzo często łączy się to w ich przypadku, z tolerancją w myśl zasady - skoro mogę współodczuwać i rozumieć perspektywy innych osób, mogę też, w sposób dobry dla mnie i innych, z nimi koegzystować - mówi Jarosław Mirkiewicz, psycholog dziecięcy i psychoterapeuta poznawczo-behawioralny.

Jak mądrze wychować dzieci?
Fot. Pexels.com

- To nauka, którą nabywa się nie tylko w szkole, ale przede wszystkim w domu. Nauka empatii u dzieci jest możliwa wtedy, gdy rodzice mają bazowo rozwiniętą zdolność mentalizacji, czyli potrafią w swoich umysłach tworzyć obraz umysłu drugiego człowieka. To wstęp do tego, aby tłumacząc dzieciom świat ludzkich przeżyć, opisywać co może czuć/myśleć o sytuacji inny człowiek. Nauka empatii zaczyna się tam, gdzie rodzic, w nieoceniający sposób wskazuje na ten subiektywizm innego człowieka. Śmiało mogę powiedzieć, że empatia może być skutecznym sposobem budowania porozumienia i bliskości pomiędzy ludźmi, a jednocześnie działać profilaktycznie wobec występowania negatywnych zjawisk społecznych, takich jak dyskryminacja czy hejt - tłumaczy Mirkiewicz.

Prawdziwy świat, a nie ten sprzed 100 lat

Krystian Karcz, nauczyciel etyki w jednej z Zespołu Szkół Da Vinci i redaktor serwisu "Filozofuj" co jakiś czas na lekcjach etyki przeprowadza z dziećmi i młodzieżą prosty eksperyment. Wpisują w Google Grafika dwa hasła "zabawki dla dziewczynki" oraz "zabawki dla chłopca". Następnie zadaje podopiecznym pytanie: "Czy tak wygląda świat dorosłych kobiet/mężczyzn?".

- Dzieci należy traktować na poważnie. One chcą się bawić i uczyć o prawdziwym świecie, a nie tym sprzed stu lat. Kobiety pracują na stanowisku kierowcy, menadżerki, dyrektorki, pilotki. Znajdziemy je również na placach budowy jako architektki. Z kolei mężczyźni gotują, sprzątają, opiekują się dziećmi. A teraz spójrzmy na dziecięce zabawki, ich kolorystyczne przypisanie pod konkretną płeć oraz nasze stereotypy dotyczące zabawy dzieci. Nie dziwi nas już tata, który idzie na spacer z wózkiem. Natomiast dziwi chłopiec, który chce się pobawić w bycie tatą. Nie dziwi nas kobieta, która wsiada za kółko, by kierować placem budowy, a dziwi dziewczynka, która wybiera koparkę zamiast lalki. Niestety nasze konserwatywne poglądy dotyczące zabaw dziecięcych sprawiają, że poprzez te dedykowane zabawki przedstawiamy dzieciom nieaktualny obraz rzeczywistości. Tutaj chodzi tylko i wyłącznie o rzetelną edukację naszych dzieci poprzez zabawę - tłumaczy etyk.

Jak mądrze wychować dzieci?
Fot. Pexels.com

Karcz podkreśla też, że ten sam problem dotyczy bajek, które czytamy naszym dzieciom.

- Wybierając je, zastanówmy się, czy wszystkie historie zebrane razem przedstawiają prawdziwy obraz społeczeństwa, w którym żyjemy. Nie mówię tutaj o rezygnacji z opowieści, w których przyjeżdża rycerz na białym koniu i ratuje księżniczkę. Przecież w naszym społeczeństwie znajdują się delikatne kobiety, które poszukują silnych odważnych mężczyzn. Jednak sedno leży w tym, że mamy również silne niezależne kobiety, które realizują ambitne marzenia. Nie możemy ich pomijać. Inaczej nasze dziewczynki będą przekonane, że upór w dążeniu do celu, ambicja i odwaga to tylko domena mężczyzn. A przecież to nie jest prawda - dodaje.

Znać i rozumieć swoje emocje

Mamy tendencję do dzielenia naszym emocji na "dobre" i "złe". Tego samego uczymy dzieci - złość jest zła, gniew również. Problem w tym, że nie da się od nich uciec, a im mniejsi jesteśmy i mniej o interakcjach między ludzkim wiemy, tym trudniej nam nad tymi emocjami zapanować. Tłumienie ich w sobie nie sprawi, że znikną. Wybuchną w najmniej oczekiwanym momencie i często w zaskakującej formie. Czego więc uczyć nasze dzieci?

- Przede wszystkim: emocji! Tego, że dziecko ma prawo odczuwać złość, lęk, niepewność, ale także radość, miłość, współczucie. Chodzi o to, żeby wychować pokolenie ludzi świadomych swoich emocji i pogodzonych z własną tożsamością. Jeśli człowiek potrafi przeżyć swoją złość, radzić sobie z nią i uświadamiać, to będzie też w stanie zachować się empatycznie, wyjść do drugiego z sercem, z tolerancją i wolą pomocy - mówi Remigiusz Ryziński, dr hab., filozof i wykładowca akademicki, pisarz.

Jak mądrze wychować dzieci?
Fot. Pexels.com

Krytyczne myślenie

- Gdy jesteśmy przyzwyczajeni do swojego sposobu patrzenia na świat trudno uwierzyć, że coś może wyglądać zupełnie inaczej. Ogląd świata, do którego przywykliśmy, daje nam przyjemne poczucie bezpieczeństwa. Niestety bardzo łatwo zbyt szybko poddać się tym odczuciom. Dlatego niektórzy niechętnie rezygnują z różu dla dziewczynek i niebieskiego dla chłopców, dziewczęcych zabaw w dom lub chłopięcych zabaw w pracę. Wielu filozofów zachęca nas do sceptycyzmu metodycznego. Na próbę poddajmy próbie zwątpienia swój obraz świata, by być może dotrzeć do twierdzeń pewniejszych, lepiej ugruntowanych. Edukacja i wychowanie dostarcza wielu takich przykładów np.: szkolne ławki ustawione w pruskim porządku, uczenie zasad poprzez przemoc słowną lub fizyczną. Dziś wielu świadomych rodziców czy nauczycieli zdaje sobie sprawę, jak dalekie od ideału są te metody. Takie same przykłady odnajdziemy w wielu innych dziedzinach. Pomyślmy o tym wszystkim z czym kiedyś nie dało się kwestionować, a dziś jest to łatwe do obalenia. W tym sensie dobry rodzic powinien być  również niezłym filozofem i tej postawy otwartości na nowe idee oraz kompetencji krytycznego myślenia powinniśmy uczyć również nasze dzieci - radzi Krystian Karcz.

Równość ponad wszystkim

O ile coraz częściej odchodzimy od stereotypowego patrzenia na płeć i pozwalamy dzieciom rozwijać swoje pasje nawet wtedy, gdy uznajemy je za "niemęskie" lub "mało dziewczęce", wciąż mamy problem z traktowaniem wszystkich ludzi na równi. Widać to w naszym podejściu do orientacji seksualnych czy statusu społecznego, nie mówiąc już o wierze. Żeby jednak dziecko mogło mieć otwarty umysł, przykład musi pójść z góry. A w tej kwestii każdy z nas ma coś za uszami. Remigiusz Ryziński, zajmujący się m.in. kulturą nienormatywną, studiami gender-queer oraz feminizmem, nie ma wątpliwości, na co trzeba stawiać nacisk.

Jak mądrze wychować dzieci?
Fot. Pexels.com

- Nie wolno zapominać o wychowaniu równościowym, czyli takim, które podkreśla wartość każdego człowieka bez względu na płeć, pochodzenie, seksualność, wyznanie, czy status ekonomiczny. Nauka równości zaczyna się w klasie, w której dziewczynki mają te same prawa i te same obowiązki, które mają chłopcy. Wychowanie w duchu poszanowania siebie i drugiego człowieka to fundament przyszłości. Te dzieci, które nauczymy empatii, oddadzą nam kiedyś swoje wsparcie, bo ludzie są różni, ale każdy jest równy drugiemu - podsumowuje Ryziński.