Gabrielle Chanel, Maria Sk這dowska i Lucyna 鑿ierczakiewiczowa.

Gabrielle Chanel, Maria Sk這dowska i Lucyna 鑿ierczakiewiczowa. (Wikimedia Commons; PD-UK-unknown; Henri Manuel; mbc.cyfrowemazowsze.pl/dlibra/doccontent?id=54217 )'Biesiada Literacka'. T. 51, 1901 nr 11 s. 198))

Kobiety, kt鏎e wyprzedzi造 swoje czasy. Dla nas to rewolucjonistki, ale dawniej tak o nich nie my郵ano

By造 pionierkami - 瞠by osi庵n望 sukces musia造 mierzy si ze stereotypami, 豉ma zasady i przeciwstawia si spo貫cze雟twu. Ich up鏎 si op豉ci, bo przetar drog kolejnym pokoleniom kobiet. Przyjrzyjmy si kilku z nich, kt鏎e wyprzedzi造 swoje czasy.

W 2014 roku Internet obiegło niezwykłe znalezisko, które spoczywało dotychczas w Archiwum Centrum Dziedzictwa Uniwersytetu Medycznego Drexel w Filadelfii. Czarno-białe zdjęcie z 1885 roku przedstawiało trzy młode damy: Hinduskę w odświętnym sari, Japonkę w kimonie i kobietę w bogatym stroju arabskim. Podpis pod zdjęciem głosił: "dr. Anandabai Joshee, Seranysore, India. dr. Kei Okami, Tokio, Japan. dr. Tabat M. Islambooly, Damascus, Syria". 
 
Co te trzy kobiety z trzech krańców świata, sfotografowane w Filadelfii w ósmej dekadzie dziewiętnastego wieku, robiły tak daleko od domu? Według odnalezionych akt, Anandabai, Kei i Tabat były pierwszymi zagranicznymi studentkami Kobiecego College'u Medycznego w Pensylwanii, szkoły założonej przez kwakrów, którzy wierzyli w prawo kobiet do edukacji.  
 
Najwięcej wiemy o tragicznej historii dr Anandabai Gopal Joshee. Pochodziła z bogatej bramińskiej rodziny. Jednak ze względu na problemy finansowe jeszcze jako dziecko została wydana za mąż za dwadzieścia lat od siebie starszego urzędnika pocztowego Golparao. W wieku 14 lat zaszła w ciążę, ale dziecko zmarło krótko po porodzie. Anandabai poprzysięgła wówczas, że zostanie lekarką i nie pozwoli żadnej kobiecie cierpieć tak jak ona. Golparao okazał się być tu niezwykłym wsparciem - edukacja żony była u niego kwestią obsesyjnej niemal ambicji i aktywnie zabiegał o to, by Anandabai wyjechała na studia, wbrew konserwatywnemu otoczeniu. 
 
Wsparcie męża okazało się nieocenione również w przypadku Kei Okami. Wiemy o niej niewiele: pracowała jako nauczycielka angielskiego, była chrześcijanką i w wieku 25 lat poślubiła nauczyciela sztuki, Senkichiro. Do USA pojechała wraz z mężem zaledwie w rok po ślubie.  
 
Ostatnia ze sportretowanych studentek pozostaje zagadką. Wiemy, że była syryjską żydówką, a w momencie zrobienia zdjęcia miała zaledwie 19 lat. Po studiach wróciła do Damaszku, a potem przeniosła się do Kairu, by tam nieść pomoc ginekologiczną kobietom. W tym momencie trop się urywa, a uczelnia traci kontakt z Tabat.  
 
Więcej wiemy o dalszych losach pozostałych pań: Kei wróciła do Japonii, gdzie najpierw pracowała w szpitalu, a potem założyła własną praktykę i szkołę pielęgniarską. Mimo imponującego wykształcenia musiała mierzyć się ze stereotypami i uprzedzeniami. Pod koniec życia powróciła do nauczania jako wicedyrektorka szkoły dla dziewcząt.  
 
Losy Anandabai okazały się tragiczne. Zmarła na zapalenie płuc dwa lata po powrocie do domu, zanim zdążyła na poważnie zająć się praktyką lekarską. W swojej pracy dyplomowej połączyła wiedzę zdobytą na uniwersytecie z medycyną ajurwedyjską, a kiedy otrzymała dyplom, gratulacje złożyła jej listownie sama królowa Wiktoria. Na podstawie jej życia powstała powieść, a następnie sztuka teatralna.


Wikipedia Commons/autor nieznany, źródło: http://xdl.drexelmed.edu/item.php?object_id=2373

Pierwsza polska influencerka 

Nietrudno dziś znaleźć autorkę, która promuje gotowanie, zdrowy styl życia i sport. Sto lat temu też nie było trudno, bo taką autorkę mieliśmy jedną: Lucynę Ćwierczakiewiczową, dziewiętnastowieczne połączenie współczesnych gwiazd w tej dziedzinie.  
 
Ćwierczakiewiczowa znana była z dwóch rzeczy: doskonałego gotowania - i to w czasach, w których damy z jej sfery rzadko przekraczały próg kuchni - i z niewyparzonego języka. To właśnie połączenie tych cech pomogło jej odnieść finansowy sukces. Jako pierwsza publikowała na taką skalę, przede wszystkim książki kucharskie, ale również kalendarze i artykuły w gazetach. Choć jej konikiem była kuchnia, zabierała głos w kwestiach zdrowia, higieny i gimnastyki. Co ciekawe, miała do tych tematów bardzo nowoczesne podejście - popierała dietę bogatą w warzywa, ruch na świeżym powietrzu, ale również emancypację i pracę zarobkową kobiet, a swoje poglądy wygłaszała typowym dla siebie, nieznoszącym sprzeciwu tonem.  
 
Aktywność publicystyczna opłaciła się: jej książki rozchodziły się w gigantycznych nakładach, które upokarzały zawodowych literatów, z Mickiewiczem na czele. W 1883 roku przychody z publikacji książek Ćwierczakiewiczowej wyniosły 84 tysiące rubli, zawrotna kwota, za którą dało się wówczas kupić trzy majątki ziemskie.

Królowa retoryki  

Christine de Pisan jako córka dworzanina Karola V wychowała się w uprzywilejowanych warunkach. W odpowiednim wieku, jak wszystkie damy o jej statusie społecznym, wyszła za mąż za odpowiedniego człowieka, Etienne'a du Castel, również dworzanina. Jej życie toczyłoby się tym samym odpowiednim torem, gdyby nie epidemia i śmierć małżonka. Okazało się bowiem, że wbrew oczekiwaniom Christine nie odziedziczyła fortuny, a jedynie długi i w wieku 24 lat musi znaleźć dla siebie pracę zarobkową.  
 
Ratunkiem w tej sytuacji okazała się bujna wyobraźnia i kontakty na dworze. Christine zajęła się pisaniem ballad miłosnych. Jej dzieła cieszyły się ogromną popularnością, co pozwoliło jej poświęcić się bardziej ambitnej literaturze. Prawdziwą sławę przyniósł jej udział w debacie literackiej o książce "Romans o róży". Książka opisywała kobiety jako bezduszne kusicielki, Christine natomiast czuła się w obowiązku bronić dobrego imienia dam. To właśnie ta debata dowiodła niezwykłych umiejętności retorycznych pisarki i na długie lata zapewniła jej szacunek wśród pisarzy i czytelników.

Christine de Pisan
Wikimedia Commons/User: Leinad-Z

Równa wśród geniuszy  

Zdjęcie zrobione uczestnikom piątego kongresu fizyków, zorganizowanego w 1927 roku przez przemysłowca Ernesta Solvaya, aż błyszczy od gwiazd nauki. Siedemnaście z dwudziestu dziewięciu osób na zdjęciu jest lub zostanie noblistami. W trzech rzędach siedzą ludzie wybitni - stateczni panowie z wąsami, melonikami i wykrochmalonymi koszulami. Albert Einstein, Erwin Schroedinger (ten od kota), Niels Bohr - to tylko niektórzy z nich, absolutna 
creme de la creme nauki. Wśród nich, w pierwszym rzędzie siedzi, jak głosi opis, Madame Curie, równa geniuszom. 
 
Marysia Skłodowska nie zostałaby Madame Curie, pierwszą damą europejskiej nauki, gdyby nie umowa, którą zawarła z siostrą, Bronisławą. Najpierw Maria płaci za studia Broni, a kiedy ta się wykształci i zdobędzie pracę, role się odwracają. W 1891 roku, po latach wyrzeczeń i ciężkiej pracy w roli guwernantki, Maria zaczyna studia na Sorbonie. To właśnie tu, otwierają się dla niej nowe możliwości i to właśnie tu poznaje swojego męża, Pierre'a Curie, który wciąga ją w największą życiową przygodę - profesjonalną naukę, ukoronowaną podwójnym Noblem.  
 
Dla współczesnych była skromną guwernantką, zubożałą szlachcianką i cudzoziemką. Jednak jedyna rola, która po latach ma znaczenie to ta, na którą ciężko pracowała - noblistki i królowej nauk ścisłych.

Przed wyjściem zdejmij jedną ozdobę  

O nastoletniej Gabrielle, wychowanicy klasztornego sierocińca w Aubazine wiadomo było tyle, że zmarła jej matka, a ojciec opuścił, że ma zacięcie do szycia i wybuchowy temperament. Mało kto widział w niej wtedy przyszłą światowej sławy projektantkę.  
 
Geniusz Gabrielle polegał na tym, że doskonale wyczuwała potrzeby klientek i korzystała z tego, co ma pod ręką. Kiedy musiała zarobić pierwsze pieniądze, nie bała się wyjść na scenę pod pseudonimem Coco, bo wiedziała, że choć nie ma głosu, to widzowie chcą zobaczyć jej temperament. Podobnie było z jej pierwszymi sukcesami w modzie. W 1916 roku doskonale wyczuła zmęczenie Francuzek sztywnymi gorsetami oraz rozluźnienie zasad dotyczących strojów i na swoją korzyść obróciła wojenne trudności z zaopatrzeniem. Jej kolekcja z dżerseju, uznawanego dotychczas za materiał odpowiedni jedynie na bieliznę, wywołała furorę - ubrania były miękkie, proste i wygodne, wychodziły naprzeciw potrzebom dam, które zaczynały interesować się sportem. 
 
Gabrielle, znana jako Coco Chanel uwolniła kobiety z ozdób i ograniczeń belle epoque, i położyła fundamenty pod współczesną modę - minimalistyczną i wygodną. Swoim klientkom doradzała - przed wyjściem spójrz w lustro i zdejmij jeden element biżuterii. Ta klasyka i elegancja do dziś jest unieśmiertelniona w często kopiowanych prostych krojach i słynnych perfumach.