Ulica Ząbkowska

Ulica Ząbkowska (Fot. Albert Zawada / AG Fot.)

5 miejsc w Warszawie, które uważa się za niebezpieczne. Czy słusznie?

Na początek dobra wiadomość: policyjne dane pokazują, że Warszawa z roku na rok staje się coraz bardziej bezpiecznym miastem. Mimo to na mapie stolicy są miejsca, o których mówią, że lepiej tam się nie zapuszczać po zmroku. Czy faktycznie jest się czego bać?

Śródmieście

01.10.2018 Warszawa , plac Defilad . Panorama Warszawy z tarasu widokowego Palacu Kultury i Nauki .Fot. Maciek Jazwiecki / Agencja Gazeta
&Fot. Maciek Jazwiecki / Agencja Gazeta

Śródmieście przoduje w statystykach policyjnych interwencji. I trudno się dziwić - to serce nocnego życia Warszawy. Gdy ok. 3 w nocy pijany tłum zaczyna wypływać na ulice, może zrobić się nieciekawie. Podpici dresiarze są zmorą pasażerów nocnych autobusów, które odjeżdżają spod Dworca Centralnego.

Sam Centralny, a także znajdujące się obok Złote Tarasy i "patelnia", czyli plac przy wejściu do stacji metra to idealne miejsca na łowy dla kieszonkowców. Ale za szczególnie niebezpieczne uchodzą okolice Pałacu Kultury. I to nie tylko w nocy. W lipcu 2017 r. na Placu Defilad doszło do brutalnego pobicia przechodnia przez 5 mężczyzn. Sprawcy byli na tyle bezczelni, że dokonali ataku w biały dzień i to pod okiem kamer. 

Schodki nad Wisłą

l08.06.2013 Warszawa , Cypel Czerniakowski . Klub  Cud nad Wisla ' .Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta
&Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta

Jedno z ulubionych miejsc warszawiaków, zwłaszcza latem. Na schodkach można wypić piwo ze znajomymi, a także pobawić się w licznych klubach rozsianych nad brzegiem rzeki. W ciepłe weekendy schodki oblegają takie tłumy, że nie ma gdzie szpilki wcisnąć. Niestety, ma to swoje ciemne strony.

Okoliczni mieszkańcy narzekają na śmieci zostawiane przez imprezowiczów, głośną muzykę i hałasy. Ale zakłócenia ciszy nocnej to nie najgorsze, co może się przydarzyć nocą na Powiślu. Do szczególnie bulwersujących wydarzeń doszło wiosną tego roku. Około 23. niedługo po meczu Legii Warszawa z Koroną Kielce nieopodal klubu Hocki Klocki pojawiła się grupa pseudokibiców.

"Od początku zachowywali się agresywnie i szukali zwady, natomiast z upływem czasu stawali się coraz większym zagrożeniem dla przebywających tam osób" - napisali świadkowie zajścia we wpisie na Facebooku. Kilka osób zostało pobitych, w tym jedna do nieprzytomności. Chuligani mieli też wrzucić do rzeki ciemnoskórego studenta. 

Praga-Północ

l25.04.2018 Warszawa , ul. Zabkowska 12 . Rozpadajaca sie kamienica . Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Gazeta
%Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Gazeta

Praga-Północ stała się już symbolem "złej części Warszawy". Za szczególnie niebezpieczne uważa się okolice Dworca Wileńskiego, ulice Ząbkowska, Targowa i Stalowa. A jak jest naprawdę? Jeśli zajrzymy do policyjnych statystyk, okaże się, że poziom przestępczości na Pradze-Północ jest znacznie niższy niż np. na Mokotowie, który uchodzi za spokojną dzielnicę.

- Ta dzielnica zmienia się nie do poznania, jest to okolica ukochana przez artystów, powstaje tu coraz więcej kultowych restauracji i kawiarenek, a stare i straszące budynki są stopniowo odnawiane i przywracane do życia - mówi agentka nieruchomości Joanna Lebiedź. Sami mieszkańcy dzielnicy często podkreślają, że po przeprowadzce na Pragę-Północ byli zdumieni, jak bezpiecznie czują się wracając do domu wieczorem.

Pamiętajmy jednak, że Praga-Północ to nie willowa dzielnica emerytów - zdarzają się tu naprawdę drastyczne zbrodnie. We wrześniu doszło tam do gwałtu na trzynastolatce. Sprawca podawał dziewczynce alkohol, a gdy zasnęła, zaciągnął na nasyp kolejowy.

Wola 

M18.02.2018 Warszawa . Bazar na Kole .Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta
&Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta

Wola to dzielnica o skomplikowanej przeszłości. Jeszcze za caratu zaczęto osadzać tu przestępców, którzy odbyli wyroki (tzw. "pobytowców" opiewanych w balladach podwórkowych). Na początku XX w. dawna wieś została zamieniona w osiedle robotnicze. Wola przyciągała ludność napływową, ale wielu przyjezdnym nie udawało się znaleźć pracy, co często sprowadzało ich na drogę występku.

W dwudziestoleciu międzywojennym dużą częścią Woli rządziły gangi, m.in. grupa słynnego Taty Tasiemki. Czy w XXI w. Wola utrzymuje swoją przestępczą "renomę"? Cóż, na pewno jest bezpieczniej niż dwa wieki temu, ale dzielnica wciąż ma wysokie statystyki przestępstw. Za szczególnie niebezpieczną część uchodzi Koło.

Jak Wolę widzą zwykli warszawiacy? Na pewno niejeden z nich zgodzi się z autorem prześmiewczego fanpage'a "Miejsca w Warszawie, gdzie dostaniesz po ryju". Opublikował on ranking warszawskich dzielnic, w których najłatwiej oberwać, a Wola zajmuje w nim mało zaszczytne pierwsze miejsce. Uzasadnienie jest następujące: "Nieczęsto, ale z nieznanych powodów konkretnie. Nie przepychanki, nie jakieś kluby dyskusyjne, tylko wp*** z serdecznym zaangażowaniem, objawiającym się śladami trwającymi ponad tydzień. Wiesz, że zostałeś obsłużony, a nie tylko masowa produkcja klapsów na ryj."

Wrzeciono

Wrzeciono
Fot. Wikimedia Commons/Hiuppo

"Warszawskie blokowiska" to bardzo pojemna kategoria. W końcu za bloki można uznać i elegancką zabudowę Muranowa, i wielkopłytowce na Bródnie, i wyrastające jak grzyby po deszczu grodzone osiedla. Niektóre z tych miejsc cieszą się jednak szczególnie złą sławą.

Jednym z nich jest Wrzeciono, rzekomo "patologiczne" osiedle sąsiadujące ze spokojnymi Starymi Bielanami. W 2009 r. Wojciech Karpieszuk zapytał okolicznych mieszkańców, jak im się żyje na Wrzecionie. Wielu skarżyło się na sąsiedzkie awantury, wyrostków przesiadujących całe noce pod monopolowymi  i drobne kradzieże. 

"Lokalsi" dodawali jednak, że mimo to cenią Wrzeciono za jego swojską atmosferę, a drobne pijackie wybryki sąsiadów nie wpływają na ich poczucie bezpieczeństwa. - - Mieszkam 44 lata na Wrzecionie. Nigdy mnie nie napadli - zapewniała pani Izabella Porczyńska, była artystka zespołu Mazowsze. Może więc nie takie to blokowisko straszne?