Naturalna pielęgnacja

Naturalna pielęgnacja (Fot. Pexels.com)

Dermatolog odpowiada na palące pytania o pielęgnację skóry

Wokół pielęgnacji skóry narosło wiele mitów. Nie dziwi więc, że nie potrafimy odpowiednio o nią zadbać. Sprawy nie ułatwia liczba dostępnych na rynku kosmetyków. Chociaż potrzeby skóry mogą się różnić, jest kilka podstawowych faktów, o których powinien wiedzieć każdy z nas. Na najbardziej nurtujące pytania odpowiada dr Bartosz Pawlikowski, specjalista-dermatolog.

Na sklepowych półkach nie brakuje kremów przeciwzmarszczkowych, dedykowanych kobietom 25+. Czy w tym wieku faktycznie nasza skóra zaczyna się starzeć?

Dr Bartosz Pawlikowski: W naszym ciele występuje 28 typów kolagenu. Dla skóry najważniejsze są jednak tylko dwa. Typ I, stanowiący 80 proc. struktury skóry, nadaje skórze spoistość i jest odpowiedzialny za tworzenie tzw. matrix czyli stelażu. Kolagen typu III wraz z fibroblastami, kwasem hialuronowym i elastyną stanowią około 15 proc. składu skóry. Kolagen typu III i I nadają skórze elastyczność, gładkość i odpowiadają za napięcie.

Naturalna produkcja kolagenu kończy się około 20. roku życia, potem kolagenu ubywa 1-2 proc. każdego roku. Ubytek jest oczywiście uzależniony również od rasy, oddziaływania czynników zewnętrznych: UV, palenie tytoniu, choroby przewlekłe, działanie leków itd. Jest więc uzasadnionym stosowanie zabiegów i kosmetyków, zapobiegających temu procesowi już od ukończenia 20. roku życia.

Czy skóra rozleniwia się od kosmetyków i jak już raz zacznie się je stosować, to trzeba ich używać do końca życia? 

Taka sytuacja ma miejsce w przypadku leków do stosowania na skórę i nazywa się tachyfilaksją. Polega na zablokowaniu cząsteczkami leku receptorów w skórze tak, że kolejne aplikacje nie dają już żadnych korzyści, a tylko przynoszą działania niepożądane.

Kosmetyki natomiast mają za zadanie wspomagać skórę w naturalnych procesach. Stymulują reakcje prowadzące do określonego, fizjologicznego efektu. Skóra będzie wykorzystywać tylko te składniki i takie ich ilości jakich potrzebuje, czyli czerpać to, czego jej brakuje. Długotrwałe stosowanie kremów może jedynie wywołać alergię, jeśli któryś ze składników kremu jest dla nas alergenem. W innej sytuacji, jeśli krem zawiera substancje złuszczające np. retinol, może wywołać ścieńczenie naskórka przy nadmiernie częstej aplikacji.

Niewłaściwie dobrane kosmetyki mogą zaszkodzić
Fot. Pexels.com

A może skóra przyzwyczaja się do kosmetyków i trzeba je często zmieniać, żeby aplikacja miała sens?

Zmiana kosmetyków jest wskazana ze względu na różnorodność w składach. Nasza skóra podlega procesom sezonowości, różnej aktywności dobowej i związanej z życiem zawodowym oraz wypoczynkiem. Innego składu kremu potrzebuje nasza skóra na słonecznym wyjeździe do ciepłych krajów, a innego na miejscu w Polsce w biurze przy działającej klimatyzacji i sztucznym oświetleniu. Inaczej zacznie się zachowywać nasza skóra, kiedy zaczniemy czynnie i regularnie uprawiać sport, a inaczej, kiedy z takiej aktywności zrezygnujemy albo zmienimy jej charakter np. siłownia na basen.

Jaki wpływ na skórę ma stres oksydacyjny i czym są antyoksydanty?

Skóra jest największym narządem organizmu, który reguluje wydalanie produktów przemiany materii, temperaturę i odgrywa ważną rolę w ochronie organizmu przed środowiskowymi czynnikami fizycznymi i chemicznymi, a także biologicznymi. Obejmują one środki, które mogą działać jako utleniacze lub katalizatory reakcji prowadzących do reaktywnych form tlenu (ROS), reaktywnych form azotu (RNS) i innych utleniaczy w komórkach skóry. Zwiększona ilość utleniaczy, przekraczająca zdolność systemu obrony antyoksydacyjnej, nazywana jest stresem oksydacyjnym, prowadzącym do przewlekłego stanu zapalnego, co z kolei może powodować fragmentację kolagenu i dezorganizację włókien kolagenu i funkcji komórek skóry, a tym samym przyczyniać się do chorób skóry, w tym raka. Co więcej, badania sugerują, że stres oksydacyjny bierze udział we wszystkich stadiach karcynogenezy oraz ostrych i przewlekłych chorobach skóry.

Stres oksydacyjny w skórze odgrywa ważną rolę w procesie starzenia. Klasyfikowany jest jako zewnętrzny i wewnętrzny. Procesy toczące się w naskórku i skórze właściwej są zróżnicowane i reagują różnie na poszczególne czynniki: palenie tytoniu, UV, alkohol, wysiłek fizyczny.

Mechanizmy obronne przed stresem oksydacyjnym, enzymy, takie jak dysmutaza ponadtlenkowa, katalaza, L-askorbinian, ?-tokoferol, beta-karoten, kwas moczowy, CoQ10 i glutation mają znaczący wpływ na opóźnianie procesów starzenia, wynikających ze stresu oksydacyjnego. Stres oksydacyjny wpływa na modyfikacje białek, lipidów i DNA, wywołuje zmiany skórne związane z wiekiem. Obejmują one przerwanie naskórkowego gradientu wapnia w starej skórze z towarzyszącą zmianą składu zrogowaciałej otoczki. Ta zmodyfikowana zrogowaciała otoczka prowadzi również do zmienionej zdolności antyoksydacyjnej i zmniejszonej funkcji barierowej naskórka. Z wiekiem zatem bez ochrony antyoksydacyjnej jesteśmy coraz bardziej narażeni na skutki stresu oksyadacyjnego.

Naturalna pielęgnacja
Fot. Pexels.com

Po jakim czasie można stwierdzić, czy kosmetyk działa? Niektóre kobiety używają produktu przez 3 dni i gdy nie widzą efektów, rezygnują z dalszego stosowania. 

Efekt stosowanego na skórę kosmetyku zależy od jej stanu początkowego, wieku, płci oraz ograniczenia czynników pobudzających stres oksydacyjny: UV, palenie tytoniu, alkohol, dieta itd. Działanie kosmetyku należy oceniać po upływie minimum 28 dni, tyle wynosi migracja komórki skóry z warstwy podstawnej do warstwy rogowej naskórka, a więc i pełna przebudowa skóry oraz odnowienie puli komórek skóry. Jest to więc okres minimalny, po którym można ocenić, czy krem spełnia nasze oczekiwania. Jeśli jednak już na początku stosowania pojawi się podrażnienie lub reakcja alergiczna, należy odstawić produkt.

Im droższy kosmetyk, tym lepszy?

I tak i nie. Renomowane koncerny kosmetyczne ze względu na duże możliwości badawcze i wprowadzania nowych substancji aktywnych proponują coraz nowsze składy. Z drugiej strony często płacimy za markę, bo ostatecznie okazuje się, że nowy składnik kremu nie jest tak drogi we wdrożeniu jak wynikałoby to z ceny kremu. Warto zatem przed zakupem drogiego kremu zapoznać się z jego składem i choćby pobieżnie przeanalizować pod każdym względem w sieci.

Mówi się, że częste mycie może powodować podrażnienia skóry z powodu usunięcia warstwy hydrolipidowej. Z drugiej strony straszeni jesteśmy zanieczyszczeniami, które osadzają się na skórze przez cały dzień. Ile razy dziennie powinniśmy myć twarz? 

Oczyszczanie cery zależy od wielu czynników: miejsca zamieszkania (miasto, wieś), rodzaju pracy zawodowej (farmaceuta, budowlaniec), narażenia na czynniki zewnętrzne (mechanik samochodowy, bibliotekarka), choroby i skłonności skóry (suchość, nasilony łojotok). Oczyszczanie skóry powinno odbywać się minimum jeden raz dziennie. Inna częstotliwość zależy od powyższych czynników. Mycie skóry zawsze powinno odbywać się łagodnymi środkami emoliencyjnymi, ponieważ wspomagają one skórę w odnowie warstwy lipidowej i nie zawierają detergentów, które zbyt agresywnie oczyszczają skórę. Po kąpieli należy pamiętać o nałożeniu emulsji do ciała, która regeneruje warstwę lipidową i zapobiega dalszym jej uszkodzeniom.