Rodzinne spędzanie czasu

Rodzinne spędzanie czasu (Fot. Shutterstock)

Kapsle, wulkan i warcaby. Szykujcie się na rodzinne pojedynki!

Wspólne zabawy to jedna z najcenniejszych rzeczy, jakie możemy dać naszym dzieciom. Wtedy buduje się więź, zaufanie, bo śmiech i emocje jednoczą rodzinę. Przedstawiamy kilka propozycji wspólnych, międzypokoleniowych zabaw.

Więcej pomysłów można znaleźć na stronie programu "Dwie godziny dla rodziny 2018", promującego rodzinny wypoczynek.

Państwa i miasta

To jedna z klasycznych zabaw dzieciństwa dzisiejszych czterdziesto- czy pięćdziesięciolatków. Kształcąca, ciekawa, odpędzająca nudę na długie godziny, angażująca całą rodzinę, od 7-8-letnich dzieci po ich dziadków. Każdy może tu popisać się swoją wiedzą i refleksem, a wystarczy do tego zwykła kartka i długopis. Wszyscy gracze ustalają, jakie będą tematy w grze, a następnie rysują na kartce pionowymi liniami poszczególne pola - państwa, miasta, stolice, rzeki, zwierzęta, rośliny, owoce i co komu jeszcze przyjdzie do głowy.

Warto dostosować zakres tematyczny gry do wiedzy najmłodszych graczy - nie zawsze będą oni znali nazwy rzek świata, ale już owoce czy zwierzęta wymienią bez problemu. Kiedy kartki mamy już gotowe, jedna osoba po cichu mówi alfabet, a inna w wybranym momencie krzyczy - stop. Jaka litera padnie, na taką wpisujemy wszystkie słowa. Kto wygra? Kto najmniej razy się pomyli czy zostawi puste pole. Świetny trening pamięci dla dużych i małych.

Raz dwa trzy, Baba Jaga patrzy!

A co się robi, kiedy Baba Jaga patrzy? Staje się jak posąg i nie można nawet drgnąć. Kto się poruszy, wraca na koniec! Aby zagrać w tę wspaniałą zabawę ruchową, potrzebujemy tylko kawałek miejsca z punktem startu i metą oraz kilku graczy, w tym tego, który zgodzi się być Babą Jagą i nadawać tempo grze. Dzieci w tej roli sprawdzają się świetnie! To jedna z tych zabaw, które nigdy się nie nudzą i które potrafią zaangażować wszystkie dzieci na podwórku, a czasem i ich rodziców w roli graczy czy sędziów rozstrzygających odwieczne spory - poruszył się czy nie?

Kapsle

Gra dla tych, którzy już nie mają siły z maluchami skakać i biegać. Czy trzeba tłumaczyć, jak gra się w kapsle? Pewnie nie - to jedna z najbardziej popularnych gier pokoleniowych, opisywana między innymi w tegorocznym programie Dwie godziny dla rodziny (2godzinydlarodziny.pl) wspieranym przez markę Toffifee jako jedna z najciekawszych propozycji wspólnego spędzania czasu dzieci, rodziców i dziadków. Weźmy więc kolorową kredę lub ostry patyczek do ręki, narysujmy wymyślny tor dla naszych wyścigowych kapsli, a następnie sprytnymi pstryknięciami doprowadźmy swoich zawodników do mety. Uwaga, nie wolno wypstryknąć kapsla za linię!

Wulkan

Bardzo ciekawy i prosty eksperyment naukowy, przy którym dziecko nie tylko zajmie się na godzinę czy dłużej, ale także będzie mogło zdobyć mnóstwo cennych informacji o przyrodzie i budowie wulkanów. Skąd się biorą? Dlaczego wybuchają? A zatem zaczynamy! Przygotowujemy niewielką buteleczkę (np. po lekarstwach) oraz plastelinę albo jeszcze lepiej - glinę samoutwardzalną. Dookoła buteleczki lepimy wulkan, zostawiając oczywiście puste miejsce na "krater". Przygotowujemy trzy składniki, które posłużą do wykonania wybuchu - to soda oczyszczona, ocet spożywczy oraz woda.

Do środka wulkanu wlewamy wodę, wsypujemy łyżkę sody, i jeśli chcemy, aby lawa miała piękny kolor, odrobinę czerwonego barwnika spożywczego. Do osobnego kieliszka wlewamy ocet, a następnie dajemy go dziecku z poleceniem, aby wlało ocet szybkim ruchem do środka wulkanu. I bum! Już po sekundzie możemy podziwiać widowiskową pianę wylewającą się po zboczach naszego wulkanu - postawmy go wcześniej na talerzu lub w umywalce! Oczywiście, najciekawiej będzie, jeśli dorosły przygotowujący wulkan razem z dzieckiem opowie mu o tym, jak lawa wypływa z wnętrza ziemi, jak destrukcyjne są prawdziwe wybuchy i gdzie jest na świecie najwięcej wulkanów. Dorośli, a wy to wiecie?

Warcaby

Rozwijają logiczne myślenie, samodyscyplinę, cierpliwość i uczą dzielnego znoszenia porażek. Ta nietrudna gra, której zasady pojmą już cztero-, pięciolatki, powinna znaleźć się w każdym domu. Jest wstępem do bardziej rozwiniętych gier planszowych, w których dziecko może stać się coraz bardziej biegłym przeciwnikiem dla dorosłego. Grajmy więc w warcaby jak najczęściej. A może tata lub dziadek umieją grać w szachy i będą mogli nauczyć dziecko tej już o wiele trudniejszej gry?

Sekrety

Cudowna, niemal już dzisiaj zapomniana zabawa z dzieciństwa naszych rodziców i dziadków. Najlepiej bawić się w nią latem, gdzieś na zaprzyjaźnionym podwórku, tam, gdzie nasze sekrety będą miały szansę przetrwać długo, nawet całe lata. Czym są te sekrety? Różnymi przedmiotami, drobiazgami, koralikami czy kwiatkami wkładanymi do dołka wygrzebanego w ziemi. Po włożeniu sekretu przykrywamy go kawałkiem szkiełka i przysypujemy piaskiem lub trawą - aby był naprawdę sekretny! Kto ułoży najpiękniejszy sekret? Kto zapamięta, gdzie skrył wszystkie swoje tajemnicze okienka? Puśćcie wodze fantazji!