Kleszcz, zdjęcie ilustracyjne

Kleszcz, zdjęcie ilustracyjne (shutterstock)

Boimy się boreliozy, ale jeszcze groźniejsze jest kleszczowe zapalenie mózgu (KZM). Jak się przed nim uchronić?

Gdy mówi się o chorobach odkleszczowych, z reguły wspomina się boreliozę lub potencjalnie śmiertelną dla psów babeszjozę. Ale najgroźniejszą chorobą przenoszoną przez występujące u nas kleszcze pospolite jest KZM, czyli kleszczowe zapalenie mózgu, na które nie ma skutecznego leku, a jedyną formą ochrony jest szczepienie.

Gdy przychodzi wiosna, niemal wszyscy euforycznie zrzucają długie rękawy i korzystają z cieplejszej pogody. Na różne sposoby: jedni zajmują się ogródkiem, inni idą na spacer do lasu, jeszcze inni robią pikniki "na zielonej trawce". Należy jednak pamiętać, że wraz z pierwszymi przejaśnieniami i wyższymi temperaturami rozpoczyna się sezon kleszczowy. A ten - jak wskazują dane Zakładu Epidemiologii Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - z roku na rok przynosi coraz więcej chorób, które przenoszą te pajęczaki.

Co chciałbyś wiedzieć o kleszczach, a bałeś się zapytać

Wokół kleszczy narosło wiele popularnych mitów: że powinno się je smarować tłuszczem, żeby wyszły. Że wykręca się je palcami przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Że ukrywają się na drzewach i - niczym spadochroniarze - skaczą z wysokości na nasze głowy i ramiona.

Wszystkie powyższe stwierdzenia są nieprawdziwe. Zanim przejdziemy do tematu kleszczowego zapalenia mózgu, ustalmy kilka faktów.

- Kleszcze nie ukrywają się na drzewach - lubią wysokie trawy i krzewy. Dlatego uważać trzeba nie tylko w lasach, ale też w miejskich parkach czy na łąkach.

- Kleszczy nie powinno się niczym smarować ani polewać, bo istnieje większe ryzyko zakażenia patogenami przenoszonymi przez kleszcza. Nie powinno się ich też wykręcać w żadną stronę palcami - wystarczy pewny ruchem wyjąć go za pomocą pęsety, a miejsce ukłucia przemyć.

- Na to, czy kleszcz wkłuje się w naszą skórę nie ma wpływu kolor ubrań, jaki akurat mamy na sobie. Przyczyna jest prosta - te drobne pajęczaki są po prostu ślepe. Czynnikami, które przyciągają je do żywiciela są: ciepło i zapach kwasy mlekowego (obecnego naszym w pocie).

- Kleszcze nie wkłuwają się w pierwsze lepsze miejsce, a chodzą po ciele nosiciela tak długo, aż odnajdą najdogodniejszy punkt. Z reguły jest to ciepłe, ciemne miejsce, np. w zgięciu kolan lub ramion czy za uchem.

- Nie na wszystkie choroby przekazywane przez kleszcze można się zaszczepić. Obecnie niedostępna jest np. szczepionka na boreliozę. Można się natomiast zabezpieczyć przed kleszczowym zapaleniem mózgu (KZM) - najniebezpieczniejszą chorobą przekazywaną przez występujące w naszym regionie Europy kleszcze pospolite.

Kleszcz, zdjęcie ilustracyjne
shutterstock

Czym jest kleszczowe zapalenie mózgu?

W Polsce rejestruje się zachorowania na KZM od lat 70. poprzedniego stulecia. Duży wzrost zapadalności nastąpił na początku lat 90. Nasz region Europy jest szczególnie na tę chorobę narażony - w Estonii, Słowenii, Rosji, Czechach, na Litwie i Łotwie rejestruje się najwięcej przypadków.

I z roku na rok jest ich coraz więcej. Wpływ na taki stan rzeczy ma zmieniający się klimat, zwłaszcza łagodne i stosunkowo ciepłe zimy. Dla przykładu w 2016 roku zarejestrowano 283 przypadki KZM (dane Zakładu Epidemiologii Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny), czyli prawie dwukrotnie więcej niż w 2015 roku! Uważa się, że dane te są bardzo nie doszacowane, gdyż wiele przypadków nie jest zgłaszanych do krajowego rejestru. KZM to bardzo groźna choroba, która atakuje ośrodkowy układ nerwowy. Kleszcz przekazuje ją już w przeciągu kilku minut od wkłucia. Jej przebieg jest dwufazowy. Pierwsza trwa około tygodnia od momentu zakażenia i bardzo łatwo pomylić ją z grypą lub inną pospolitą chorobą. Jej objawy to gorączka, ból głowy czy bóle mięśni i stawów. To głównie dlatego KZM tak ciężko zdiagnozować - sami chorzy niejednokrotnie uznają ją za pospolitą dolegliwość. Choroba kończy się na pierwszej fazie u 30-50% zakażonych.

W drugiej fazie, w której wirus dostaje się do ośrodkowego układu nerwowego,  u chorującego może wystąpić zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych lub zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu/rdzenia kręgowego. Wystąpić mogą zaniki pamięci, pogorszenie koncentracji, zaburzenia równowagi. Trwałe powikłania neurologiczne dotyczą nawet ponad połowy chorych. Ok. 1-2% przypadków może prowadzić do śmierci. Groźne powikłania po KZM mogą dotyczyć osób starszych lub osób z obniżoną odpornością.

Na KZM zachorować może każdy - bez względu na wiek. Mężczyźni chorują nawet dwa razy częściej niż kobiety. Najwięcej przypadków dotyczy osób w średnim wieku. Chociaż da się wskazać regiony kraju, w których szansa na zakażenie KZM jest większa (województwa: mazowieckie, warmińsko-mazurskie i podlaskie, czyli północno-wschodnia Polska), to lekarze ostrzegają, że kleszcze przenoszące tę chorobę są w obecne na terenie całej Polski.

Choroba jest bardzo niebezpieczna, na szczęście istnieje skuteczna szczepionka. Każdego roku na taki krok decyduje się kilkadziesiąt tysięcy osób. Szczepić można każdą osobę powyżej 1. roku życia. Szczepionki na kleszczowe zapalenie mózgu są bardzo skuteczne i mają potwierdzony profil bezpieczeństwa.

Kleszcz, zdjęcie ilustracyjne
shutterstock

Jak chronić się przed kleszczowym zapaleniem mózgu?

Nie jesteśmy bezbronni w walce z KZM - grunt to odpowiednia profilaktyka i zwyczajna ostrożność na co dzień. Co może zrobić każdy z nas, by uchronić siebie (i swoich bliskich) przed tą chorobą?

- Przed wyjściem do lasu, na łąkę lub do parku załóżmy długie nogawki i długie rękawy. Niewskazane są też bose stopy z klapkami lub sandałami (tak, wiemy, że skarpetki do sandałów to modowa zbrodnia, ale jeśli mają nas one uchronić przed kleszczami, to zalecamy to rozwiązanie).

- Wiosną, latem i jesienią dokładnie oglądajmy swoje ciała, zwłaszcza miejsca szczególnie narażone na ukłucie kleszcza: zgięcia w kolanach, ramionach i łokciach, przestrzenie między piersiami i pośladkami, za uszami i w pachwinach. Po powrocie ze spaceru bardzo dokładnie strzepmy za oknem nasze ubrania i rozczeszmy włosy - kleszcze w poszukiwaniu dogodnego miejsca mogą się ukrywać zarówno na głowie, jak i w tekstyliach.

- Zaszczepmy się! Tym bardziej, że na  kleszczowe zapalenie mózgu nie ma leków (leczenie jest wyłącznie objawowe), a efektywność ochrony u osób, które szczepią się zgodnie ze schematem, wynosi aż 99%.

Pamiętajmy, że na ukłucia kleszczy narażone są osoby spędzające czas na świeżym powietrzu i prowadzący aktywny tryb życia. Dlatego nie warto ryzykować - zalecamy zaszczepić zarówno siebie, jak i swoich najbliższych.